1. Czy nowe forum Ci się podoba?

    Chętnie wysłuchamy Twoich uwag na temat funkcjonowania nowej odsłony forum. Zapraszamy do tego tematu aby podzielić się z nami swoimi wrażeniami.
    Dismiss Notice

Ślady po narkotykach długo utrzymują się we krwi. Samochodem nie pojedziesz nawet przez dwa tygodnie

Dyskusja w dziale Newsy rozpoczęta przez ZIELONA w dniu 07.06.2018

  1. ZIELONA

    ZIELONA Administrator Administrator

    Przeważnie 24 godziny po zakończeniu spożywania alkoholu wystarczają, by można było wsiąść za kierownicę. Wielu kierowców uważa, że podobnie jest z narkotykami. To błąd, który może mieć bardzo wygórowaną cenę.

    Problem narasta

    Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2017 r. osoby będące pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu spowodowały 52 wypadki, w których 19 osób zginęło, a 71 zostało rannych. W 2016 r. było 45 takich zdarzeń drogowych. Zginęło w nich 14 osób, a 55 zostało rannych.

    Policja dostrzega problem i odpowiednio się zbroi. W 2016 r. zakupiono 4,6 tys. jednorazowych narkotestów i 5,8 tys. kaset do testerów wielokrotnego użytku. W 2017 r. było to 8 tys. jednorazowych narkotestów i niespełna tysiąc kaset. Mundurowi wybierają więc małe, jednorazowe urządzenia, które łatwo można zabrać do radiowozu, a nawet na patrol motocyklowy. Dla wielu kierowców zaskoczeniem może być to, co potrafią wykryć te urządzenia.

    Nie jedź — i to długo

    Policyjny narkotest jest w stanie wykryć marihuanę nawet po upływie 14 dni od jej wypalenia. W przypadku amfetaminy i heroiny okres ten wynosi do sześciu dni, a kokainy i LSD do czterech dni.

    Co dzieje się w takim przypadku? Zatrzymana osoba poddawana jest badaniu krwi, a próbka trafia do biegłych. To od nich zależy, jakie konsekwencje poniesie zmotoryzowana osoba. Jeżeli ekspert uzna, że dawka jest śladowa i nie miała wpływu na prowadzenie samochodu, postępowanie może zostać umorzone. Jeśli jednak werdykt będzie inny, w więzieniu można spędzić nawet dwa lata.

    Jeszcze poważniejsze konsekwencje ma spowodowanie wypadku w takim stanie. Jeśli ofiara zdarzenia poniesie śmierć lub dozna poważnych urazów, kierowca spędzi w więzieniu przynajmniej 2 lata, a maksymalnie 12 lat.

    Jeśli była to substancja odurzająca (według wykazu stanowiącego załącznik do ustawy o zapobieganiu narkomanii), wówczas mamy do czynienia ze złamaniem art. 178a Kodeksu karnego i grożą za to dwa lata pozbawienia wolności. Jeśli we krwi kierowcy była substancja działająca podobnie do alkoholu (zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 2005 roku: opiaty, amfetamina i jej analogi, kokaina, tetrahydrokanabinole, benzodiazepiny, barbiturany – przyp.red.), wówczas doszło do złamania art. 87 Kodeksu wykroczeń, za co grozi grzywna lub do 14 dni aresztu.

    Ogromne znaczenie ma opinia biegłego toksykologa, który określa, jakie stężenie substancji znajdowało się we krwi kierowcy. Jeśli biegły stwierdzi, że nie miało to wpływu na zdolność do jazdy, odpowiemy jak za wykroczenie jazdy przy stężeniu alkoholu do 0,5 prom. Jeśli biegły uzna inaczej, odpowiemy tak jak za jazdę przy zawartości alkoholu we krwi przekraczającej 0,5 prom.

    Narkotyki a prowadzenie

    Marihuana mocno spowalnia reakcje, zniekształca docierające do mózgu bodźce wzrokowe i słuchowe, a także powoduje huśtawkę nastrojów — od euforii po zobojętnienie, w wyniku czego kierujący może nie tylko podejmować się ryzykownych manewrów, ale też w ogóle nie zareagować na dostrzeżone niebezpieczeństwo.

    Ecstasy i amfetamina mogą powodować pobudzenie, któremu towarzyszy przekonanie o niezwykłej koncentracji, rośnie również siła oddziaływania bodźców. W efekcie kierowca nie jest w stanie zweryfikować znaczenia zdarzeń na drodze i wokół niej; zwraca uwagę na wszystko, przez co może wykonywać niepotrzebne manewry.

    Kierowca pod wpływem kokainy może zwracać baczną uwagę na szczegóły, które nie są istotne z punktu widzenia jazdy, a ignorować zdarzenia, stanowiące o bezpieczeństwie poruszania się po drodze.

    Heroina powoduje otępienie. Kierowca nie jest w stanie odebrać bodźców; nie zauważa zdarzeń, więc nie jest w stanie na nie zareagować.

    Jazda po LSD to czyste szaleństwo. Objawem zażycia LSD są silne omamy wzrokowe, brak zdolności analizy sytuacji oraz poczucie obcości swojego ciała.

    * https://autokult.pl/31410,slady-po-...hodem-nie-pojedziesz-nawet-przez-dwa-tygodnie
     
    OUTsider likes this.
  2. LubięPaczać

    LubięPaczać Kumaty

    W polsce często prowadzone są akcje policji pod w/w kątem.
    Gdyby się okazało że faktycznie aż 14 dni to tyłu można wykryć ganje to by na takiej akcji sto tysięcy ludzi straciło prawko a nie dwie.
    Zresztą chodzi o jazdę pod wpływem a nie o to czy ktoś jarał 10 dni temu.
    Ten art jest lekko naciągany
     
  3. v3nom

    v3nom Weteran

    pomyśl, nawet jeśli treść jest naciągana albo przybajeroawna to nie martwi cię fakt, że zjebane psiury zaraz zwęszą możliwość mandatowania i zwiększania statystyk ?
    14 dni, dla niektórych taka przerwa jest nie do pomyślenia, trzeba być głupkiem żeby mieć myślenie że marihuana nie uzależnia i że nie ma się do niej ciągot.
    alkohol wyparowuje po ok. 14 godzinach i można wsiadać ale maryśka do 2 tygodni jest wykrywana ?
    przecież wykrycie substancji nie udowadnia jeszcze że jest się pod jej wpływem, bzdura jakich mało.
    najgorsze jest to że teraz te testy robią coraz lepsze tylko co z tego skoro po 5 godzinach już nie jest się pod wpływem marychy ale substancje i tak zostają w organiźmie ?
    przejebane.
    po prostu przepierdolone, kurwa mać.
     
  4. OUTsider

    OUTsider Forumowy guru

    A jak to jest w innych krajach? W holandii jak zapalisz jointa w kofiku to przez dwa tygodnie nie mozesz prowadzic??
     
  5. v3nom

    v3nom Weteran

    "Panie, ja dopiero z czech wracam"
     
  6. LubięPaczać

    LubięPaczać Kumaty

    No właśnie dokładnie o to chodzi a że pieskom wykrywa obecność do 14 dni to chuj im w twarz ;)
     
  7. TSW

    TSW Weteran

    ja zawsze jade nagrzany więc narkotesty mogę mi jaja wylizać
     
  8. v3nom

    v3nom Weteran

    jesteś pod wpływem narkotyków w kraju w którym jest to zabronione i gdy tester to udowodni to i tak masz lipę, nie wykręcisz się czechami
     
    Lanrete likes this.
  9. Lanrete

    Lanrete Zagubiony

    Na mnie ganja nie dziala tak jak w pierwszym posicie, u mnie tal to wyglada. Jestem skupiony, czujny jak waszka i zaczelem zwracac uwage na znaki drogowe ktorych wczesniej nie widzialem, ogolnie jestem wybrykiem natury i jak jestem pod wplywem to czuje sie zdecydowanie lepiej niz pod wplywem jalowej chorej rzeczywistosci.

    Jeszcze dlugotrwale zazywanie odpycha od tych puszek metalowych lepiej przesiasc sie na rower miejsza szansa ze test zrobia. Bo jak mnie pierdolna na rowerze i wyrwe dwa lata to nic tylko sznurek.
     
  10. Lanrete

    Lanrete Zagubiony

    Wlasnie jak jest z rowerzystami?
     
  11. v3nom

    v3nom Weteran

    jako uczestnik drogi masz obowiązek stosowania się do zasad ruchu drogowego, masz po prostu inny pojazd ale na tym się kończy
    jeśli będzie kontrola i test to musisz go wykonać.

    w moim mieście a raczej aglomeracji jest bardzo dużo ścieżek rowerowych i zdarza się że na tych bardziej ruchliwych stoją psiurskie i kontrolują stan trzeźwości rowerzysty oraz przyglądają się rowerowi, jeśli stan techniczny jest nieodpowiedni, np brak światełek odblasków, dzwonka lub masz niesprawne hamulce to dostajesz mandat i heja lecz nie wiem czy podczas takiej kontroli dostajesz też teścik na obecność dragów w organiźmie.
    dopóki jest PIS na stołku można zapomnieć o jakichkolwiek ulgach dla palaczy.
     
  12. Lanrete

    Lanrete Zagubiony

    Dobra to dzisiaj odpalam lola i heja na jednym kole przez miasto ruszam niech mnie lapia jak dadza rade. Switelka mam, dzwonek mam, hamulce tez i nie wygladam jak cpun ;)
     

nasiona marihuany, nasiona konopi