Religia - ciekawa interpretacja (nawet w zasadzie logiczna :)))))

Highlander 23.08.2016

Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
  1. Highlander

    Highlander Zagubiony

    [video]https://www.youtube.com/watch?v=6RT6rL2UroE[/video]

    A jeśli ktoś chce więcej - tutaj jest jeszcze jeden stand up Georga Carlina - jeden z tych które powalają na kolana :D

    [video]https://www.youtube.com/watch?v=7W33HRc1A6c[/video]
     
  2. pajonk skłerk

    pajonk skłerk Zagubiony

    niestety nie władam angielskim na tyle, by dokładnie zrozumieć treść przez ten Emerłykański akcent :D:
     
  3. Highlander

    Highlander Zagubiony

    [video]https://www.youtube.com/watch?v=g5s6alhXtHA[/video]

    [video]https://www.youtube.com/watch?v=-CaIqW1WfPI[/video]
     
  4. pajonk skłerk

    pajonk skłerk Zagubiony

    Ciężki temat.. Jeśli ktoś w coś sobie wierzy, czuje się dobrze i nie ma to w żaden sposób negatywnego wpływu na mnie, to wolę żeby wierzył sobie dalej,
    ale jak krzywi się i zmienia zdanie na mój temat, bo dowiedział się, że nie jestem wierzący to już mnie wk**wia..
    A "Nie daj Boże" jak ma zamiar uciąć mi głowę z tego powodu :D
    Jednak muszę przyznać, że gdy jakoś w wieku 10 lat przestałem wierzyć, że ktoś cały czas mnie obserwuje i wtrąci mnie do piekła na wieczne męki za łamanie przykazań,
    poczułem się wolny i szczęśliwy jak nigdy wcześniej :D
     
  5. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Nigdy nie bedziesz wolny :D bo nawet gdybys sobie ekskomunike zrobil to i tak w ksiegach bedziesz zapisany bez mozliwosci wypisania... a ja sie pytam co z ustawa o danych osobowych ? kler nie obowiazuje ?
     
  6. pajonk skłerk

    pajonk skłerk Zagubiony

    ważne, że czuję się wolny :)
    A przez wpis w księdze, jakoś specjalnie nie czuję się zniewolony :D I nie uważam, by miało to jakikolwiek wpływ na moją wolność..
    Wpływ ten ma inwigilacja mnie, przez moją własną rasę i np. to, że niebawem abym mógł kupić kartę do telefonu, będę musiał musowo okazać dowód osobisty..
     
  7. azavec

    azavec Tuptuś

    Tak na poważnie, abstrahując od dobrego show które zrobił George, poruszył dosyć ważną kwestię, gdzieś pod koniec. "Jeśli nie ma Boga należy go sobie wymyślić" - ludzie przez wieki szukali odpowiedzi na różne pytania. I chociaż nie wiem jak bardzo się staramy, jak wielką wiedzę posiądziemy, to nigdy sobie nie odpowiemy na proste pytania - jak powstał wszechświat? Oczywiście, pewnie większość osób odpowie "Wielki Wybuch". No okej, ale co było wcześniej, skąd wzięła się materia? To chyba ta niemożność odpowiedzi na te pytania powodowała, że ludzie szukali odpowiedzi. Może nie na pytanie o ten wszechświat, ale jeszcze kilka tys lat temu ludzie nie znali odpowiedzi na pytanie, dlaczego raz na jakiś czas znika słońce - odpowiedź często była dla nich dosyć prosta - jakieś bóstwa zostały obrażone, więc za karę w środku dnia zabierali im słońce. Dziś wiemy, że jest to po prostu zaćmienie.

    Jeżeli chodzi natomiast o kościół, to jest to po prostu organizacja oparta na pieniążkach. I przystosowana przez grupę "oświeconych" aby można było trzepać hajs. A hierarchowie kościoła to często najwięksi skurwysyni jacy istnieją, gdzie "ręka rękę myje". Do tego niewyobrażalne majątki kościoła, niewyobrażalne przywileje, bezkarność np. w sprawach molestowania dzieci.

    Czy to, że mój sąsiad wierzy ma na mnie jakiś wpływ? Osobiście nie mam problemu, ale niejednokrotnie słyszałem, jak starsza "katoliczka" mówiła o mnie, "o ten mały wyparł się Boga, szatan go opętał, do kościoła nie chodzi, takich powinno się palić na stosie!" (uroki życia w małych wsiach), żeby potem siedzieć w pierwszym rzędzie w kościele. Ale i tak wolę tego typu osoby, niż ekstremistów, którzy niewiernym ucinają głowy.
    Zatem, dopóki ktoś respektuje złotą zasadę "wolność twojej pięści kończy się na wolności mojego nosa", gdzieś mam, jakiego ktoś jest wyznania, orientacji, czy chodzi do kościoła, do meczetu, czy ogląda TVN, czy czyta gazetę z ulicy Czerskiej.

    A jak chodzi o ustawodawstwo, dla mnie jedynie jest ważne to, aby żadna grupa nie była uprzywilejowana. Dziś w Polsce tego nie mamy, nie mamy równości wobec prawa. A że obecne rządy (gdzieś od roku 89) ciągle ograniczają naszą wolność w imię "walki z terroryzmem", "sprawiedliwości społecznej", "dobra obywateli"... No, to inna kwestia.
     
  8. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Skad wzial sie wszechswiat - azavec - a nie widzisz podobienstwa pomiedzy atomem (jadro oraz proton i neutron krazace wokol jadra) a ukladem slonecznym? Moim zdaniem, to co znamy jako wszechswiat lub przestrzen kosmiczna, jest tylko cząstką czegoś większego, a my jesteśmy jak kwarki w atomie. wiesz - dla kwarkow to atom jest ukladem slonecznym. Regula wielokrotnosci we wszechswiecie dziala
     
  9. azavec

    azavec Tuptuś

    I to jest jakakolwiek odpowiedź skąd wziął się wszechświat? :D To jest co najwyżej jakieś ogólne wyobrażenie wszechświata, a nie jego geneza.
     
  10. Highlander

    Highlander Zagubiony

    geneza jest taka - jesli my skladamy sie z atomow a z nas sklada sie wiekszy organizm, to pewnie pani jeszcze wiekszy organizm, przespala sie z panem wiekszym, i powstal nasz organizm, czyli wszechswiat :D skoro jest osobnym zyciem, i osobnym organizmem, to jest to NASZ wszechswiat, a pozostale ? moze sa czescia czegos wiekszego :) (nic nie palilem dzisiaj - w sumie to nie lubie - jadlem jedynie sos ostry ze swojego przepisu w dziale hobby na tym forum, ale to nie moze byc on... zazwyczaj tak sie nie dzialo :D
     
  11. ZIELONA

    ZIELONA Autorytet Administrator

    [​IMG]
     
    • Lubie to x 1
  12. azavec

    azavec Tuptuś

    No właśnie. A co jest częścią większego wszechświata? Ciągle pozostaną pytania bez odpowiedzi. Może wiemy wiele, może jesteśmy w stanie tworzyć temperatury większe niż na słońcu, wysyłać wiadomości w wycieczki w wszechświat, lądować na księżycu, oglądać odległe mgławice i planety, czy zobaczyć pojedyncze atomy organizmu. Ale odpowiedzi na tak podstawowe pytania nie mamy. Oczywiście, możemy podejrzewać że nasz wszechświat jest częścią ultra-wszechświata, ale to jest żadna odpowiedź. A już z pewnością nie odpowiada na pytanie - kto to stworzył?

    I tu właśnie dochodzimy do punktu, w którym "należy sobie wymyślić Boga", bo inaczej te pytania mogą męczyć nas całe życie. I o ile to nie ma dla nas większego znaczenia (generalnie gdzieś mamy to, co się dzieje w centrum wszechświata dopóki nas to nie dotyczy), to nawet na bardziej przyziemne pytania nie mamy odpowiedzi. Co jest po śmierci? Reinkarnacja, wieczne życie, a może po prostu nic? A na te pytania wielu ludzi chce poznać odpowiedź. I nawet ta najbardziej absurdalna, oparta na jakimś bóstwie jest dla nich zadowalająca (a jeśli jakiemuś wierzeniu stają się rzeczywiście lepszymi ludźmi, to profit dla nich). I wydaje mi się, że to jest właśnie powód, dla którego ludzie wierzą.
     
  13. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Tylko powiedz mi po co ? najebanemu piękne miasto nocą ?

    Są rzeczy których nie dowiemy się nigdy ponieważ wykraczają poza nasze możliwości - nie wszystko musi byc wyjaśnione. A nie wszystko co niewyjasnione trzeba przypisywać sile wyższej. To żadna siła wyższa tylko siła której nie rozumiemy, a nie warto się oszukiwać.

    Zielona - poli (łac. wiele) Tics (ang. Stworzenia wysysające krew) ;)
     
  14. azavec

    azavec Tuptuś

    Chyba takim powodem jest to, że wielu ludzi chce po prostu znać odpowiedź. Nawet nie o tym wszechświecie, bo to jest coś odległego, o czym można pogdybać w środowisku naukowym, lub przy spotkaniu z kolegami, jak złapie kogoś czas na rozkminy. Ale wielu ludzi, szczególnie chorych lub starych, dla których śmierć nie jest niczym odległym, po prostu się jej boi. Nie samego procesu umierania, ale tego "nieznanego" co ich czeka. I wiara pozwala im odejść z pewną godnością, bez łez w oczach, w nadziei, że kiedyś zobaczą swoich bliskich, że ich rodzina da sobie bez nich radę, bo "ktoś" będzie nad nimi czuwał. Przebywając chociaż chwilę wśród osób śmiertelnie chorych można w moment zrozumieć, dlaczego oni wierzą. Jeżeli im to pomaga - dlaczego mają nie wierzyć, skoro dzięki temu uzyskują spokój, radość, nadzieję, że po śmierci odnajdą życie wieczne?

    Sam nie jestem osobą szczególnie wierzącą, ale jeżeli komuś ma to pomóc, jeżeli ktoś chce wierzyć, to niech sobie wierzy nawet w najbardziej absurdalne tezy. I nie zamierzam nikogo z tego powodu wyśmiewać czy krytykować, dopóki szanuje moje prawo do wolności i posiadania.
     
  15. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Ja wiem co jest po śmierci. i nie jest to takie niewyjaśnione. Chodzi o Twoją świadomość - co się z nią stanie.

    Wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie jaka była nasza świadomość przed narodzinami, mając obecną świadomość i wiemy co czeka nas po śmierci :D Taki reverse engineering :D
     
  16. pajonk skłerk

    pajonk skłerk Zagubiony

    Zgadzam się z szanownym przedmówcą :D
    Co do wszechświata. Einstein dążył do ujęcia "wszystkiego" w jednym matematycznym równaniu. Posiadamy tylko pięć zapewne w skali wszechświata, dość prymitywnych zmysłów.
    Gdybyśmy nie mieli uszu, idąc ulicą widzielibyśmy tylko sunące torami tramwaje i co najwyżej czuli byśmy drgania, które powodują.
    Nie mielibyśmy pojęcia, że wydają masę dźwięków na różnych częstotliwościach i że jest tych dźwięków dookoła nas cała masa. We własnej głowie na pewno nie wpadlibyśmy na pomysł kreowania melodji i wyobrażania sobie dźwięków o różnych barwach. Naukowcy zapewne stworzyli by jakąś nazwę na te drgania i tłumaczyli sobie jak zwykle to oni, że to jest coś tam i tyle, zatwierdzone.
    Do czego zmierzam to to, że nie wiemy tak naprawdę co jest dookoła nas, bo władamy tylko pięcioma zmysłami. Być może większa ilością, ale ucho bez dźwięków dookoła było by tylko uchem. Traktowano by je jak łokieć czy kolano. We wszechświecie muszą istnieć tak niewyobrażalne zmysły u innych form życia, że nasze to zapewne totalne prymitywy.
    Jak można więc dowieść czym jest "wszystko" i próbować zamknąć to w jednym równaniu?
    Wyszliśmy z jezior, zaczęliśmy prostować się w wysokich trawach w celu wypatrywania czychających drapieżników, weszliśmy na drzewa, następnie z nich zeskoczyliśmy, pozakładaliśmy garnitury i o to jesteśmy. Wystarczy spojrzeć na szympansa czy goryla by podobieństwo było uderzające.
    A co do ingerecji obcych w nasze powstanie. Jak już to zasialiby tu życie ogólnie, ale na pewno nie specjalnie tą jedną rasę małp, które nazwały się ludźmi i są wyjątkowo "nieludzcy" względem siebie i innych gatunków.. Eksterminacje rasowe, ludobójstwa, polowania jako "przyjemne" spędzanie wolnego czasu, eksperymenty na gatunkach, w tym na naszym.
    Dobrych ludzi względem złych jest garstka. Ilu w życiu poznało się uczciwych ludzi, a ilu wrednych i chciwych. Większość jak by mogła zaingerować w to czy uda Ci się wynieść z bloku i postawić sobie dom, to woleliby żebyś go sobie nie postawił i został tam gdzie oni.. Czuli by jeszcze z tego chorą satysfakcję i polepszył by im się humor.

    A co do teologii.
    Pomysł, że istnieje Bóg, przyszedł do mnie i dał mi księge, jest najlepszym pomysłem pozyskania sobie i przekonaia do siebie mas w danym kraju z rozległych terenów.
    Jednym słowem zdobycie władzy i oczywiście pieniędzy, które lud ofiarowywał będzie na religię i dla Boga, aby się mu przypodobać i przypadkiem go nie wkurwić, bo po śmierci będzie kiepsko jak mówi księga..
    W każdym zakątku świata wpadano na ten pomysł.
     
    • Lubie to x 1
  17. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Jednak udowodniono że Jezus istniał. Kurde chciałbym poznać gościa. Był zajebiście inteligentnym szarlatanem jak na swoje czasy :D

    Wiesz, ktos pojechal gdzies, podpatrzył, wrócił, i opowiedział że dostał wizje i spotkał boga i jeśli jego lud nie da ofiary to bóg sie wkurwi. Z dogadanym ziomkiem zaaranżowali efekty specjalne podczas przemowy, i nowa religia powstała.
     
  18. pajonk skłerk

    pajonk skłerk Zagubiony

    Jezus prawdopodobnie był mózgiem coś w stronę Hawkingów, Nielsów Bohrów i Einsteinów, tyle, że zajmował się głównie filozofią.
    Co ciekawe w koranie jest szanowanym prorokiem, a jego imię pada w księdze, więcej razy niż samego Mahometa
     
  19. Highlander

    Highlander Zagubiony

    Jedynie chrześcijanie to zadufani w sobie religijni ksenofobi...
     
  20. azavec

    azavec Tuptuś

    Ja tam wole mimo wszystko chrześcijan od np. sunnickich ekstremistów.
     
Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
Loading...
Loading...