Na wariata - czyli pierwsza uprawa. Gorilla glue #4 (x5), Cream candy (x3), Lemon haze (x2)

Snoopie 14.05.2020

Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
  1. Witam. Będzie to moja pierwsza fotorelacja i za razem pierwsza w życiu uprawa, więc liczę że mi pomożecie w razie kłopotów i nie tylko :D

    Nasionka to:
    -Auto gorilla glue #4
    -Auto cream candy
    -Auto lemon haze

    Wszystkie od pana pestki.

    Przy okazji chciałbym serdecznie polecić ten sklep, super obsługa i super gratisy.
    Jak dotąd, wszystkie pestki wykiełkowały bez żadnych problemów. :-)

    Spoty miały być na kilku drzewach, ale okazało się, że przeceniłem swoją siłę, więc może w przyszłym roku będę małpować:>

    Na szczęście znalazłem dwa całkiem zacne spoty naziemne, więc jest dobrze.

    •Na jednym rosną pokrzywy, więc wymieszam tylko ziemię z perlitem i "oblepię" sadzonki hydrożelem w proszku żeby nie odwiedzać za często.

    •Na drugim nie ma pokrzyw więc będę musiał sprawdzić pH przed przesadzeniem panienek, ale jak będzie odpowiednie to to samo co na pierwszym spocie, a jeśli nie to albo dam sklepową, albo będę regulował odpowiednimi preparatami:niewiem:
    Tak, wiem, wcześnie ze sprawdzaniem pH, ale tytuł chyba mówi wszystko w tym wypadku heh

    Uprawa ma być w jak największej mierze organiczna, więc nawozy jakich użyję to:

    - sproszkowana skórka banana (mieszane z wodą)
    - sproszkowane skorupki jajek (mieszane z wodą)
    - gnojowica z pokrzyw

    Jeśli znacie jeszcze inne naturalne nawozy to proszę pisać :] (byle nie obornik ;D)


    Wszystkie panienki dostaną trening LST (klasyczne naginanie. Wiem że są też inne lst, więc podkreślam)


    Na razie ze wzgledu na pogodę (brak słońca na parapecie :D) wszystkie siedzą w prowizorycznym growboxie, wykonanym z szafy i halogenu 2x20W. Będą tam do czasu rozwinięcia systemu korzeniowego, potem lecą prosto na spoty.
    Światło ma barwę zbliżoną do barwy słońca, nie znam dokładnych parametrów, więc tak na oko.
    Temperatura to ok. 22°C
     
    Last edited: 14.05.2020
  2. Na dzień dzisiejszy, czyli ich pierwszy (licząc od wyjścia z ziemi), wyglądają tak:

    Lemon haze się gramoli powoli
    IMG_20200514_232611.jpg

    Gorilla glue IMG_20200514_232511.jpg

    I cream candy
    IMG_20200514_232728.jpg


    Jak dotąd podlewam tylko gotowaną wodą. Staram się żeby nie miały zbyt sucho ani zbyt mokro. Sprawdzam głębiej, nie tylko z wierzchu jakby co.
    Teraz podlane po ok. 20-30ml i do rana nie podlewam.
    Gaszę im światło i od jutra będą w cyklu 16:8 (jeżeli powinien być inny to piszcie)
     
    Last edited: 15.05.2020
  3. marcopolo

    marcopolo Moderator Staff Member

    W jakim celu chcesz sprawdzac PH podloza? Wystarczy ziemie przekopac I dodac dolomit a PH bedzie w normie.
    Hydrozel,dodajemy do podloza ,nie 'oblepiamy',po wymieszaniu ziemi z hydrozelem nalezy podloze dobrze podlac aby hydrozel zaabsorbowal jak najwiecej wody.
    Piszesz ze chcesz leciec organicznie,powiem tak: gnojowka z pokrzyw jak najbardziej,skorki z bananow/suszone/ wymieszane z woda beda mialy bardzo dlugi okres rozkladu,a to wpynie na powolna absorbcje pokarmu przez rosliny,beda mialy go za malo podczas FLO.Zwlaszcza ze to automaty.Skorupki z jajek mogles dodac do podloza poczas przekopywania,rozpuszczajac je w wodzie nie jestes w stanie wydobyc z nich skladnikow odzywczych.
    Polecam zakupic jakis organiczny zestaw startowy np.Biobizz,lub tylko cos na Flo/biobloom+topmax/
     
    • Lubie to x 1
  4. Dzięki, sprawdzę sobie te nawozy. Ale co do dolomitu to on przecież zwiększa pH gleby, czyli zmniejsza kwasowość, a panny lubią kwaśną ziemię, więc bez sprawdzania pH chyba nie ma co go stosować?
    Bo jeśli gleba będzie już zasadowa to tylko pogorszy sprawę.
     
  5. marcopolo

    marcopolo Moderator Staff Member

    Spokojnie,konopia to bardzo odporna roslina.Jesli jest ziemia na ktorej rosna pokrzywy to I konopia sobie poradzi.Oczywiscie mozesz sprawdzic poziom PH,ale moim zdaniem jest to zbedne.Od paru lat uzywam dolomitu do przygotowania podloza I nie mialem nigdy problemu.Pamietaj ze prawie wszystkie nawozy zakwaszaja podloze:)Powodzenia
     
  6. Ale ja cały czas mówię o tym drugim spocie, na którym nie ma pokrzyw, tylko trawa i kilka krzaków, więc nie mam żadnej wskazówki jaka jest tam gleba.
     
  7. Dzień 3.
    Rosną jak pojebane:)

    Cream candy:
    IMG_20200516_115110.jpg

    Dwa ze znacznikami to lemon haze, reszta to gorilla glue:
    IMG_20200516_114945.jpg

    Coś się stało z lampą i świeci bardziej w jednym miejscu, ale panienkom nie wydaje się to przeszkadzać. Poza tym nie mam nic innego a za 2-3 dni i tak lecą na spota.
     
    Last edited: 16.05.2020
  8. Z ciekawości zajrzałem pod doniczki żeby zobaczyć czy korzonki już jakieś widać a tu taka niespodzianka...
    IMG_20200516_211412.jpg
    Więc jutro czeka mnie przesadzanie do większych doniczek.
    Przy okazji przysypę je od góry trochę bo wyciągnęły się pod tą lichą lampą. Na szczęście pogoda się polepsza, więc będą pod słońcem już.
     
  9. Dzień 14 :)

    6 dziewczynek (3 cream candy, 2 gg i 1 lemon haze) poszło już na spota, pozostałe 4 lecą jutro na innego.

    Na zdjęciu gorilla glue. Reszcie nie robiłem zdjęć bo są w tym samym stadium rozwoju wszystkie.
    IMG_20200528_140016.jpg

    Nie przekopywałem zbyt dużo ziemi bo nie mam jak przemycić szpadla na spota, więc na razie będą musiały sobie poradzić z otaczającymi je korzeniami, których jest dosyć sporo bo tuż obok rośnie gromada kolczastych krzaków.

    Jak zkombinuję składaną saperkę to przekopię każdej jakieś 20L, usuwając obce korzenie żeby miały miejsce i od razu wymieszam z hydrożelem.

    Musiałem je teraz wysadzić gdyż mam niedługo nieplanowany kilkudniowy wyjazd i na parapecie w tych mikrych doniczkach raczej by nie dożyły do mojego powrotu. :cojej:
     
    • Lubie to x 1
  10. Na początek przykry obrazek:
    IMG_20200529_125927.jpg
    Transport w plecaku bez pudełka wewnątrz japierdole
    No ale przykopałem biedaczki i tej bardziej połamanej (gg) dałem podparcie:
    IMG_20200529_125858.jpg
    Lemon haze miał więcej szczęścia i wystarczyło tylko zakopać głębiej.
    IMG_20200529_130002.jpg
    Jak myślicie? Przeżyją tą masakrę?
     
    • Lubie to x 1
    Last edited: 29.05.2020
  11. felipe

    felipe Tuptuś

    na tym pierwszym zdjeciu ta wyzej patrzy w dół i mówi: "fuck, bedzie ciezko przebic sie korzeniami z doniczki w ta ziemie zarosnieta trawa, jebac zycie, no chyba ze ten paparuch nas przesadzi to bedzie z gorki"
     
    • HAHA XD x 1
  12. Dzień 27
    Kupiłem saperkę, ale robią je chyba z plasteliny, niestety przekonałem się o tym dopiero na spocie.
    Mimo to spróbowałem i 4 panny podsypałem hydrożelem, ale dołki ledwo 6L na oko więc dużo to nie da.
    W przyszłym tyg i tak idą kawałek obok, gdzie jest dziura w koronach drzew (tu już zarosło) i nie ma tyle korzeni, tam każda dostanie swój odpowiednio przekopany dołek.
    Nie posadziłem ich tam od razu bo w około jeszcze nie było tak ładnie zarośnięte i byłbym zbyt widoczny, tak samo jak i panny.

    IMG_20200610_182215.jpg
    Jednej tylko zrobiłem bo reszta znowu w podobnym stadium. 5 z 6 nadal pod butelkami, jedną gg zostawiłem bez butelki na próbę.
    Na zdjęciu zapomniałem co jest, ale najprawdopodobniej cream candy.
    A wszystko przez jebane dziki (a przynajmniej myślę że to były dziki) co mi wyskoczyły z krzaków na innym spocie...
    Do następnego :rastaman:
     
    • Lubie to x 1
    Last edited: 10.06.2020
  13. Dzień chyba 38
    Dziś tylko małe odwiedziny żeby dostarczyć sprzęt i zobaczyć jak się mają.
    Spot główny:
    - Cream candy:
    IMG_20200621_175643.jpg
    - lemon haze:
    IMG_20200621_175707.jpg
    - cream candy:
    Najlepiej wyrosła z nich wszystkich :)
    IMG_20200621_180037.jpg
    Trzeciej cream candy nie mogłem znaleźć, więc najprawdopodobniej coś ją zjadło (debil zostawił ją bez butelki). Pozostałe wyglądają jak pierwsza cream candy, więc znowu nie fotografowałem.
    Na kolejnym spocie już nie tak wesoło, okazało się że i tam dziki zrobiły sobie bazę noclegową i nie dość że na wejściu do spota musiałem czekać jakieś 20 min w bezruchu aż sobie pójdą, to jak wszedłem, zastałem jedną wywaloną butelkę (roślina zjedzona, ani śladu po niej)
    Tego karzełka:
    IMG_20200621_182130.jpg
    I trzecią pannę wyciągniętą z braku światła na ok.16cm (nie mam foty).
    Chyba zrezygnuję z tego spota i przeniosę te 2 na główny.
    Apropo przenoszenia, jutro jeżeli pogoda dopisze, WRESZCIE przekopię wszystkie na głównym spocie do światła.
    Strasznie mi się to osunęło w czasie...
     
  14. Dzień 40
    Następnym razem zabiorę ze sobą chyba tylko sznur.
    Panny przekopane obok do słońca i podlane gnojówką z mniszka wraz z biohumusem.
    IMG_20200623_145143.jpg
    To tyle z pozytywów, teraz lista wszystkich rzeczy, które tradycyjnie spierdoliłem:
    - patrzyłem gdzie panny i ja nie będę widoczny z pobliskiej ścieżki, zamiast gdzie jest najwięcej światła w ciągu dnia, więc pomimo dobrego ukrycia, na nowym miejscu po 13 jest już cień.
    - nie pomyślałem że skoro są tam miejsca wyleżone przez dzikie zwierzęta to będzie tam od cholery kleszczy. Łącznie na sobie i w ubraniach znalazłem 7 skurwieli.
    - nie spryskałem ubrań i plecaka preparatem na kleszcze.
    Nie wiem teraz czy pierdolnąć to wszystko i boxa sklecać, czy spryskać okolicę wokół spota naturalnym opryskiem na kleszcze i jednocześnie odstraszać dziką zwierzynę włosami, moczem itp.

    Pomóżcie debilowi. japierdole
     
Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
Loading...
Loading...