GB z dwiema Pannami, jedna wydaje się lekko smutna - pomożecie?

dondamajk 08.11.2019

Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
  1. Z wątpliwości mam dwie, może ktoś będzie w stanie mnie uspokoić lub powiedzieć co robić:

    1. schną i żółkną dolne wiatraki, szczególnie u jednej:

    panna1_liscie.jpg panna1_liscie2.jpg

    Ale i u drugiej:

    panna2_liscie.jpg suchy_lisc.jpg

    Góry krzaków wyglądają ładnie i zdrowo. Czy to normalne czy popełniłem jakiś błąd?

    2. Część, pojedynczych małych wąsów zbrązowiała, nie jest tego dużo, ale 3-4 takie gdzieś tam znalazłem, czy to jakiś powód do niepokoju?

    brazowe_wasy.jpg
     
  2. Głodna...daj jej nawozu podstawowego i dorzuć pk...brązowymi słupkami z preflowerów się nie przejmuj...zawsze brązowieją pierwsze...a tak to ładna:) tylko trochę więcej jeść jej dawaj:)
     
    • Lubie to x 1
  3. Kurcze myślałem, że skoro nadal widać popalone końcówki to wciąż jest przenawożona i do momentu aż to nie zniknie, to powinienem ostrożnie lać nawozy.

    Dzisiaj przy podlewaniu obie dostały podstawowy + pk, więc powinny wychodzić na prostą, będę obserowował i najwyżej przypakuje im za dwa dni kolejną dawkę, zamiast samej wody.

    Dobrze, że nie muszę się przejmować tymi brązowymi słupkami. Dzięki za uspokojnie.
     
  4. Daj im następne podlanie jeszcze z nawozami a kolejne sama woda a później to już obserwuj...te końcówki popalone nigdy nie znikną już...a nowe jak się pojawią to może to być też początek deficytu potasu albo cynku
     
    • Lubie to x 1
  5. Jasne!
    No właśnie liczyłem, że znikną, ale to kolejna lekcja ogrodnictwa... hehe.

    Dzisiaj z kolei, jak zajrzałem do namiotu po około 5h od podlania moim oczom ukazało się istne pobojowisko, masa liści w dole, smutne jak cholera i oklapnięte... z czego to może wynikać? Rośliny przed podlaniem wyglądały kompletnie inaczej i zdrowo, jak widać 1-2 posty wcześniej. I to już 2 czy 3 raz jak mam taką akcję po podlaniu, ale pierwszy raz zaobserwowałem tak mocne oklapnięcie.

    IMG_20191207_234252 [1600x1200].jpg IMG_20191207_234259 [1600x1200].jpg IMG_20191207_234304 [1600x1200].jpg IMG_20191207_234312 [1600x1200].jpg
     
  6. v3nom

    v3nom Użytkownik

    jak masz zamiar wstawiać takie zdjęcia jak w ostatnim poście to sobie w ogóle daruj, nie dość że chuja tam widać to jeszcze te pasy. no świetne ujęcia, nagrodę za fotkę roku masz gwarantowaną.
    tak w ogóle to roślinki do kibla :) [*]
    strzelam w popalenie korzeni i problem z pH ale spoko, wal dalej nawozy to na bank dotrwasz do końca uprawy
    ona dopiero skończyła indukcję więc stwierdzenie że rozszalała się z kwitnieniem jest mocno śmieszne, roślinka nie kwitnie gdy zaczyna wypuszczać pręciki tylko jak skończą się robić czuprynki na szczytach liści.
    ona dopiero zaczęła kwitnąć mój drogi a tu już takie problemy, za dwa tygodnie nie będzie żadnego liścia na niej
     
  7. No faktycznie trochę niezdrowo wygląda to oklapnięcie liści...może być przelewanie skoro piszesz że po podlaniu takie rzeczy się dziejo ale może też być tak jak Venom pisze...ile wody na jaką donicę im lejesz? Nawozy masz mineralne czy organiczne? Jak dawkujesz? Może być tak że i jedna diagnoza i druga jest prawidłowa...że w przelanej donicy zbyt długo zalegają minerały i dają w pizdę korzeniom...ph też wykluczyć nie można...jakie ph ma roztwór którym podlewasz? Do stwierdzenia czy to zbyt duże zasolenie gleby wystarczy mierik ec/tds za 20zł na allegro...ta wodę która wyleje się spodem zlewasz do małego kubeczka/szklanki i patrzysz miernikiem i od tego zacznij a podlewaj roztworem o wyregulowanym ph...jak nie masz i nie chcesz mieć miernika ph to poczytaj o obniżaniu ph kranówy octem i dowiedz się jak wpływają na ph roztworu Twoje nawozy i możesz mieć dobre ph bez miernika ale jako początkującemu ogrodnikowi to i tak radziłbym Ci zakupić
     
  8. v3nom widziałem już parę Twoich postów i już wcześniej zdążyłem zidentyfikować Twój jebiąco-dojeżdżający styl, także przyjmuje to na klatę. Fakt, że zdjęcia są słabe, ale chodziło o to, żeby na szybko pokazać to co mnie zaniepokoiło, czyli oklapnięte liście, a to na zdjęciach widać.
    No chyba nie ma aż takiej tragedii, bo dzisiaj rośliny wyglądają tak:

    panna1.jpg pann2.jpg

    Mogę jakoś sprawdzić kwestię korzeni? Ph zawsze sprawdzałem i moja woda po osmozie miała zazwyczaj 5.5-6.0 po dodaniu nawozów, czasami ją trochę zakwaszałem sodą oczyszczoną. Przy ostatnim podlaniu, sama woda miała ok. 5.5-5.8, przed dodaniem nawozów.
    Spoko, wciąż się uczę, mogę być nieprecyzyjny w określeniach, poprawiam się - roszalała się z indukcją.
    No ok, mnie też to niepokoi, green podpowiedział mi, że suche i żółte liście to może być niedokarmienie, Ty identyfikujesz inną przyczynę? Korzenie czy ph?
    Niezdrowo, to fakt, dlatego chciałbym spróbować dowiedzieć się o co może chodzić. Być może masz rację, że to jednak przelewanie, bo jak widzisz na fotkach, dzisiaj, po nocce już jest wszystko ok, liście są podniesione.
    Ok 1.5 litra leje na 15 litrową donicę, ale to tylko dlatego, że w trakcie podlewania bardzo dużo przelewa się dołem donicy i dziurkami z boku - bo używam airpotów.
    Aktualnie używam tych dwóch nawozów od Hesi:
    chemia.jpg

    Ostatnio dałem po ok 0.75ml każdego z nich na 1.5litra wody i podlałem tak samo obie dziewczyny.

    Przy ostatnim podlaniu, sama woda miała ok. 5.5-5.8 Ph, przed podaniem nawozów.

    Kupiłem TDS i czekam na wysyłkę.
    Miernik Ph też mam, ale czekam na roztwory kontrolne, więc na razie używam papierków.
    Ale generalnie mam niskie Ph wody po osmozie, więc bardziej muszę je podwyższać sodą niż obniżać.

    Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki i to co piszecie, to skłaniam się być może ku temu, żeby mniej syto podlewać, nawet mimo tego, że sporo wody ucieka. Może 500-700ml na raz i obserwować efekty?
     
  9. v3nom

    v3nom Użytkownik

    można klepać się po pleckach i pisać że zajebiście idzie itd ale masz od razu na cyce wywalone co jest grane.
    w poprzednim poście zobacz jak wygląda ten liść, jest on popalony a wygląda jakby był z powodu braku azotu. to prawda ale przy azocie inaczej wyglądają liście niż przy pH, najnowsze zdjęcia dają do myślenia w kwestii właśnie azotu i jak stawiam to w kwestii pH
    tragedii nie ma ale jeszcze, jak tak będzie to postępować to serio, za dwa trzy tygodnie będziesz mieć same suche liście
    nie masz aby czasem tak, że lejesz pół litra wody do donicy a 300ml wycieka na podstawek a na następny dzień już problem bo dziewczynki mają znowu sucho ?
    jeśli jest tak jak mówię to musisz poświęcić z godzinkę czasu na podlewanko i zrób tak, że spryskiwaczem podlewasz roślinkę i spryskujesz dopóki woda nie wsiąknie
    wsiąka - znowu spryskujesz i robisz tak jak już poczujesz że doniczka po wzięciu do rąk będzie naprawdę ciężka i odniesiesz wrażenie że już jest naprawdę pełna wody.
    wtedy, na następne podlewanie robisz dokładnie tak samo bo pewnie od nadmiernego i szybkiego podlewania powyrabiały się tunele w ziemi i woda przez nie spływa zamiast nawadniać roślinkę.
    pomiar pH najważniejszy jest w tej chwili a do tego czasu nie dolewaj żadnych mocnych nawozów
     
    • Lubie to x 1
  10. Venom dobrze gada żebyś sobie glebę ogarnął i nawodnił dobrze...jak już to zrobisz to podlewaj powoli i stopniowo żeby znowu do takiej sytuacji nie doprowadzić...odpuść narazie to pk 13/14 bo ostatnia dawka jaką polałeś była dwukrotnie większa niż ta od której producent zaleca zacząć podawanie w połowie flo a roślina i tak może zacząć lepiej pobierać to co zalega już w glebie jak nawodnisz tą glebę dobrze
     
    • Lubie to x 1
  11. v3nom

    v3nom Użytkownik

    btw
    nie da się też rozszaleć z indukcją :D
    to jest po prostu jeden z etapów między trybem wegetatywnym i wejściem w kwitnienie

    jednym z szybszych sposobów jest też wsadzenie rośliny do miski wypełnionej wodą ale nie jest to najlepszy pomysł jeśli gleba w donicy stwardniała i się 'ułożyła'. lepiej spryskiwaczem, co prawda znacznie wolniej się to robi ale przynajmniej skutecznie i masz pewność że CAŁA ziemia jest nawodniona
     
    • Lubie to x 1
  12. Będziemy walczyć, żeby tak nie było!
    Ok, dzięki za info i ten patent z spryskiwaczem, będzie bardziej upierdliwie, ale jak ma być bardziej skutecznie, to powalczę.
    Przy podlaniu 1.5l, myślę, że spokojnie połowa uciekała, więc zakładałem, że akurat odpowiednia ilość zostaje w glebie... ale to hurraoptymistyczne założenie. Starałem się podlewać dość wolno, ale i tak zajmowało mi to max 5-10min na obie rośliny. Popróbuje ze spryskiwczem i poważę donice. Po jakimś czasie spróbuje starym sposobem i też zrobię ważenie. Zobaczymy jak to wyjdzie w porównaniu, ale teraz kilka nastęnych podlań spryskiwacz.
    Ok, następne podlewanie jutro, samą wodą ze spryskiwacza.
    Dobra, to ja już nic nie mówię...
    Nie będę już kombinował, jutro wracając do domu, kupię spryskiwacz i działam pewniejszą metodą.
     
  13. Oj niedobrze to wygląda, wczoraj po południu wszystko było git, a wczoraj w nocy (jakoś po 1:00) byłem im powiedzieć dobranoc i znowu były konkretnie klapnięte i smutne.

    Spanikowałem, zrobiłem flusha pod prysznicem, u mnie woda ma jakieś 6.0-6.2 więc poziom pH nie powinien stanowić problemu. Zimna woda, puszczona baaaardzo powoli, słuchawka przykładana we wszystkich częściach donicy. Ciutkę im to pomogło, ale po ok 19h od flusha, dalej są klapnięte... za to gleba została w końcu porządnie nawilżona, bo doniczki ciężkie.

    Kolejny check jutro rano, ale poza kolejnym flushem jutro wieczorem nie mam więcej pomysłów, jak mogę próbować ratować dziewczyny.

    Dzisiaj kupiłem spryskiwacz, ale nie wiem czy jeszcze się przyda przy tym projekcie.

    Jakieś sugestie? Co jeszcze mogę zrobić, żeby powalczyć? okurwa:dead:

    IMG_20191209_210518 [1600x1200].jpg IMG_20191209_210524 [1600x1200].jpg IMG_20191209_210529 [1600x1200].jpg IMG_20191209_210538 [1600x1200].jpg
     
  14. Może przesuszone były...zobaczysz jak będzie jak się obudzą i światło trochę poświeci...może odżyją jak w końcu mokro będą miały
     
  15. Zlałem je wczoraj chwilę przed rozpoczęciem fazy nocnej (u mnie 1:00-5:00), więc dzisiaj w ciągu dnia miały już ponad 16h światła... trochę się podniosły, ale nadal są bardziej klapnięte niż podniesione. Zobaczymy jutro rano i po południu, po drugim pełnym dniu "słońca". Oby się jednak podniosły.

    Czy gdyby jednak dalej leżały jutro wieczorem, to czy drugi flush w ogóle ma jakikolwiek sens?
     
  16. I szczerze mówiąc nie wiem co robić dalej... rano już wyglądało, że wszystko jest ok, wieczorem wracam znowu padlina...

    IMG_20191210_202353 [1600x1200].jpg IMG_20191210_202406 [1600x1200].jpg

    08.12 13:00 - liście w normie
    09.12 01:00 - liście oklapnięte
    zrobiony flush
    09.12 09:00 - liście oklapnięte
    09.12 21:00 - liście oklapnięte
    10.12 08:30 - liście podniesione, w normie
    10.12 20:30 - liście oklapnięte

    Liście dalej żółkną, gleba jest wciąż lekko wilgotna, a donice jeszcze trochę ważą, więc raczej to nie z powodu braku wody... sam nie wiem czy znowu flushować czy lekko podlać z minimalną ilością nawozów czy zostawić je w spokoju. Pomoże ktoś?
     
    Last edited: 10.12.2019
  17. Wygląda to na przelanie albo przesuszenie...może być jeszcze tak że ziemia się ubiła i zbryliła i korzenie niedotlenione...może to przez nawozy...ziemię masz jakąś dziwną i może za dużo tego wszystkiego już tam...czasami w takiej sytuacji lepiej przesadzić do nowej ziemi niz kombinować aż będzie za późno...zamówił byś sobie plagron allmix i problem powinien ustać...odrazu w ziemi miał byś papu dla roslinek na długi czas i nie musiał byś się o nawozy martwić...inaczej ciężko będzie jednoznacznie stwierdzić jak temu zaradzić...przynajmniej mi jest ciężko:)
     
  18. Poszedł kolejny flush, a potem baaardzo delikatna dawka Bloom Complex - 2.5ml na 1l, czyli 1/2 dawki sugerowanej przez producenta, podane na pół na dwie rośliny.

    Jak to nie pomoże, to chyba rzeczywiście zdecyduje się na przesadzanie. Masz może jakiś poradnik jak to robić, typowo pod kątem wymiany ziemi, żeby jak najwięcej jej wymienić, ale nie uszkodzić korzeni?

    Przy okazji przydałoby się sprawdzić czy korzenie, rzeczywiście są uszkodzone - znalazłem takie info w kontekście truskawek, ale zakładam, że to samo tyczy się konopii: "Brązowienie korzeni świadczy o ich uszkodzeniu". Także jak ta dzisiejsza akcja nie pomoże to zakupię coś na regenerację korzeni i czwartek lub piątek walczymy z przesadzaniem: "W takiej sytuacji należy zastosować zabiegi aktywujące ryzosferę i ułatwiające regenerację systemu korzeniowego np: preparat mikrobiologiczny Efektywne Mikroorganizmy w pełnej zalecanej dawce oraz TerraSorb Radicular w dawce 10 litr na ha (wraz z nawadnianiem)". Tylko oczywiście coś mniej przemysłowego.

    [​IMG]

    A czemu ziemia dziwna? Miała być super hiper wyjebana i mieć wszystko... i ma sporo pozytywnych opini na stronce sklepu.

    https://www.growbarato.net/sustratos/1377-heavy-mix-sustrato-de-top-crop-50l.html

    Torf biały (H2-H4)
    Czarny torf (H6-H7)
    Włókno kokosowe
    Kruszony żwir wulkaniczny (0,6 g / l)
    Guano nietoperzy (1,2 g / l)
    Glina ekspandowana 0-4 mm
    Leonardyt (2 g / L)
    Stała mieszanka mikro i makro składników odżywczych (3 g / l)
    Materia organiczna w suchej masie: 58,7%
    Gęstość nasypowa na sucho: 156,7 g / l
    Ec: 0,44
    Ph: 6,5
     
  19. Dziwna w sensie mało popularna i nie sprawdzona na forach...wydaje się dosyć mocna i że dużo tam wszystkiego a tłumacz google z Hiszpańskiego na Polski trochę przekręca poza tym zawsze lepsza opinia 300 growerów na forach niż opis producenta:) najbardziej podejrzane w tej ziemi jest gówno nietoperza...to mocny szit i w połączeniu z nawozami mógł trochę namieszać roślinkom...a jak sytuacja?
     
  20. Heh, rozumiem. No ja kleje po portuglasku i po hiszpańsku, więc generalnie weryfikuję translatora. Co do guano, to zanim w nie poszedłem, trochę czytałem i opinie były takie, że to "dobre gówno"... no ale ilu ludzi, tyle opinii. Znając życie, to ja coś zjebałem... pytanie tylko co, bo wciąż nie jestem pewien.

    Co do roślin to sygnały są wciąż niejasne, bo

    10.12 20:00 - poszedł flush + Bloom Complex - 2.5ml na 1l po połowie na każdą z roślin
    11.12 08:30 - liście podniesione i w normie u obu
    11.12 19:00 - u jednej dziewczyny wciąż wszystko w normie, a u drugiej zaczynają lekko opadać

    IMG_20191211_185904 [1600x1200].jpg IMG_20191211_185914 [1600x1200].jpg

    I sam nie wiem co o tym myśleć, bo flush pomógł już dwa razy, więc to raczej nie przelanie... ale z drugiej strony donice nadal ciężkie i dziewczyny mają mokro, a u jednej już się zaczyna opadanie, więc ciężko interpretować to jako syndrom przesuszenia. Chyba tak jak mówisz, nie ma co kombinować, tylko trzeba jutro przesadzać i tyle...
     
Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
Loading...
Loading...