1. Czy nowe forum Ci się podoba?

    Chętnie wysłuchamy Twoich uwag na temat funkcjonowania nowej odsłony forum. Zapraszamy do tego tematu aby podzielić się z nami swoimi wrażeniami.
    Dismiss Notice

Dziwne stany po paleniu

Dyskusja w dziale historie z życia wzięte rozpoczęta przez ShieeZ w dniu 16.01.2018

  1. Siemka, post będzie troszkę długi bo nigdy nie sądziłem że dopadnie Mnie takie coś, i będę musiał szukać odpowiedzi na forach.

    Od początku: Pale marry od 3 lat ( jak nie więcej ) nigdy nie miałem bad tripów, jedynie coś w stylu złego samopoczucia, przejarania ( ale wtedy szybko w kime i git ) aż do niedawna...
    Wiem, multum postów o tym że ludziom demonicznie nakurwia serce po upaleniu, tyle że ja z moimi objawami, te uczucie jakby serce miało mi zaraz wyskoczyć lub pęknąć i wylać krwią postawiłbym na drugim miejscu strasznych objawów :(

    2 Tygodnie temu już po sylwestrze ( ogólnie postanowiłem ograniczyc jaranie, takie postanowienie noworoczne ) ziomek wbił ze sztuką. Jaranie było kozackie, ale jakoś nie dam sobie wmówić że to przez nie, od momentu zajarania strasznie nakurwiało Mi serce, olałem to bo nie raz tak miałem i w sumie prócz tego że powiedziałem że pompka mi niesamowicie napierdala, nic o tym nawet nie wspominałem. Odpaliłem z ziomkiem fife, i po pierwszej połowie odłozyłem pada zeby zrobic sobie przerwe, bo te bicie serca, cholernie wzięło nademną góre. Nagle w pewnym momencie, serce zaczęło tak nakurwiać że aż myslalem ze zejde, krzyknąłem " ale mi sie odpierdala " i wybiegłem szybko do okna, w oknie cholernie rozmazywał mi sie wzrok, a serce nadal napierdalało (czułem jakbym zaraz miał omdleć) . Zadzwoniłęm do dziewczyny bo strasznie się przestraszyłem, ziomek chuj wie co by zrobił jakbym tam zszedł... Dlatego wolałem być w kontakcie z dziewczyną, ogółem jak siedziałem w oknie, było git poza biciem serca a jak wychodziłem z okna cholernie kręciło mi sie w głowie i miałem przejebany niepokój, wybiegałem wtedy znów do okna zeby było Mi lepiej.

    Wyprosiłem ziomka, powiedziałem że musze się położyć, byłem styrany jak osioł ale nie umiałem za chuja zasnąć, ciągle jakbym sie wybudzał zaraz przed zaśnięciem ( coś w stylu tego uczucia jak spadacie i nagle wyrywacie się z zasypiana w łóżku ) miałem wtedy wrażenie, jakbym tracił puls bo kiedy serce już mniej kołotało miałem wrażenie że Mi się zatrzymało :amen:

    I teraz chyba najgorsze... Macie czasem takie uczucie ( często jak jesteście zmęczeni ) - Dodam także że wtedy byłem cholernie nie wyspany, coś w rodzaju tego jak leżycie na łóżku i szybko wstajecie i zajebie wam sie w głowie? To coś w tym stylu tylko jak siedzicie sobie i macie taki dziwny stan oderwania od rzeczywistości? przepływ dreszczy? tak jakbyście tylko byli na tym świecie umysłem, ale ciała nie czujecie? Tak mam co chwile i wtedy także, tylko z podwojoną siłą, totalnie mnie wypierdala, jestem zdezorientowany, zrzucam słuchawki, wstaje i biore głębokie wdechy, czuje jak całe serce mi nakurwia i mam tak dobre kilkanascie sekund... Koniec końców udało Mi sie zasnąć, i następnego dnia po powrocie z pracy znowu zajebałem i znów to samo - nawet bezsenność po wyczerpującej nocce?

    Dziś po zajaraniu ( też konkretny skunik a przerwa dwa tygodnie ponieważ bałem się w chuj ) przez 20min zajebista faza ( choć serducho nakurwiało próbowałem sobie wmówić że to tylko wkręta ) aż do momentu jak znów zacząłem się "zdezorientowywać" czytałem że to może być przez problemy z żołądkiem, lub nerwice a cholernie jestem nerwowy, nawet się ostro pokłóciłem z dziewczyną dziś, aż mam chrype bo kiedy się kłócimy dre sie w niebogłosy. ( mam plany nawet iść po coś na nerwy, bo to jest przesada ) Ale wróć; czytałem że to może być przez problemy z żołądkiem, a ostatnio też strasznie schudłem, jadłem sobie serek wiejski ( chce się troszke lepiej odzywiac białko etc ) i nagle znów Mi się odjebało - oblizałem usta mając ten serek w ustach i poczułem cholernie METALICZNY POSMAK NA USTACH ( kiedys miałem ostrego bad tripa po pigułach na kwasie wszędzie widziałem krew i myslalem ze zdycham dlatego, wszystko co z zgonem powiązane cholernie mną wstrząsa ) wstałem i w popłochu i kurewsko wielkiej dezorientacji wyplułem wszystko na ziemie, gdy się ocknąłem z tej dezorientacji, szybko wybiegłem do okna, i tam Mi się znów polepszyło... 2h źle się czułem, serducho dalej napierdalało - aż do teraz, czasem wydobędzie sie z niego lekkie ukłucie, ale bije normalnie, cholernie jestem zmulony chce Mi się spac, ale wypiłem kawe i jest troszku lepiej...

    No i może teraz wkońcu podsumowanie, czego bym się was chciał poradzić...

    Czytałem na internecie że może to być niedomykalność zastawki serca, bo może pojawić się przez niewydolność tarczycy, a chciałbym sobie zrobić na nią badania juz od kilku dni, bo cholernie schudłem, i dziwne mi burczy w żołądku przed i po jedzeniu. ( Tyle że wiecie jak to jest, sprawdzcie czemu was boli tu i tam a okaże sie że jesteście w ciąży ;dupa: )
    Na pewno pójde sobie te badania zrobić ( pracuje, nie chce brać l4 jak narazie, mam trudną sytuacje w pracy ) jak narazie po pracy nie mam czasu, może to wszystko też przez to że mam problemy ze snem, lub ogólnie często bywam zmęczony - ALE. Jeżeli mieliście podobne przypadki, lub wiecie może co po częsci może być taką przyczyną poradźcie Mi jakie badania jeszcze warto jest zrobić...

    Zamierzam jeszcze raz zatargać bucha ( małego, ale dzis takze był mały ) tym razem, jak mi sie bedzie odpierdalać to spróbuje szybko iść spać, raczej MJ mnie nie zabije :)
    Dzięki za wytrwałość jeżeli dotarłeś do końca, i proszę, bez zbędnych komentarzy że pale szit czy coś w stym stylu, bo różne stany miałem i te co jak co są najbardziej przerażające.

    ps. ( pale papierosy, nic podobnego po nich Mi się nie dzieje. Jeżeli myślicie że to przez zmęczenie, to muszę także dopisać że często w chuj razy też odmawiałem jakiejś tam kolacji, czy szybszego pójscia spać dla zapalenia MJ bo rzekomo mocniej klepie ) :):):)
     
  2. Mroczny Pomiot

    Mroczny Pomiot Weteran

    Zrób sobie przerwę na dłuższy czas odstaw narkotyki powinno pomóc.Też mam podobne objawy i przerwa by się przydała ale jaram jak huta katowice:)A tak na poważnie to co paliłeś to chyba nie konkretny skunik.Może jakiś koks jarasz.Idź do lekarza zbadaj się czy nie masz ukrytej wady serca. Pzdr i nie świruj
     
    1 person likes this.
  3. Partyzant2k17

    Partyzant2k17 Inspiracja

    Radze zrobic ekg serca, jedz zdrowo (warzywa, owoce) rzuc te cholerne szlugi bo to nic dobrego I mozliwe ze w duzej mierze przez nie masz te kolatanie serca, sam przez to przechodzilem I daruj sobie lapanie nawet malych buszkow przez jakis czas bo w paranoje popadniesz jeszcze bardziej, piguly na kwasie o czlowieniu... nie dziw sie jak ktoregos ranka sie obudzisz w swiecie 3d, pozdro :)
     
    1 person likes this.
  4. mlynu345

    mlynu345 Autorytet

    co do tego uczucia że w bani sie pierdoli i sie ciała nie czuje - mam tak samo szczegolnie w okresach w ktorych czesto pale, teraz ogolnie pale rzadziej i cos takiego nie wystepuje, ale to jest przejebane uczucie strasznie
     
    2 people like this.
  5. Po twojej wypowiedzi mlynu, jestem troszke spokojniejszy wiedząc że jednak nie tylko Mi się to zdarzało.

    Dzisiaj czytałem w internecie, że to mogą także być objawy niedoboru magnezu ( alkohol cholernie wypłukuje magnez z organizmu, a to wszystko zaczęło dziać się po sylwestrze na którym chlałem, a jestem praktycznie totalnym abstytentem ) uczucie tego "wyjścia" z ciała można porównac do stanów lękowych które są bardzo częste przy niedoborze magnezu w organizmie. Ogólnie cholernie ostatnimi czasy też bywałem zmęczony, potrafiłem spać po 13h a i tak czułem się niewyspany... Jest też wiele innych objawów które mam, nawet kołatanie i szybsze bicie serca, cóż może marry jakoś to pobudza? Kupiłem sobie tabletki z magnezem, będę jadł więcej owoców i po jakimś czasie znów zapale i dam znać czy się polepszyło, w międzyczasie zrobie też badania na krew, tarczyce i ekg serca. Dzięki za rady i pozdro ;)
     
  6. Pitergrinder

    Pitergrinder Zagubiony

    też czasem mam podobnie jak kolega mlynu
     
  7. Mormi

    Mormi Kumaty

    też tak mam jak wstane z łóżka do lustra ze mnie chwile tak jak by omdli przed oczami czarne kropki ale przechodzi po 3 sekundach a z tym niedoborem magnezu może coś w tym jest bo mam często skurcze sama drga rzęsa itp

    --- Dodano ---

    też tak mam jak wstane z łóżka do lustra ze mnie chwile tak jak by omdli przed oczami czarne kropki ale przechodzi po 3 sekundach a z tym niedoborem magnezu może coś w tym jest bo mam często skurcze sama drga rzęsa itp
     
  8. mikołaj

    mikołaj Inspiracja

    ShieeZ raz dwa diagnoza opentanie:kaplan: leczenie: egzorcysta i nastepnie sluzba zdrowia moze jeszcze troche pociagniesz tylko jaraj mniej i nie pij kawy.Pzdr.
     
  9. Adamus10

    Adamus10 Autorytet

    Dokladnie to samo uczucie przy wstawianiu z łóżka, jakbym miał zaraz paść na ziemie, az musze sie czegoś złapać. Dziwny stan, ciezko tak naprawdę zrozumieć skąd on sie bierze. Nie mam tego codziennie ale często.
     
  10. SLP

    SLP Forumowy guru

    Może masz zwykłe problemy z krążeniem, proponuję wykonać badania jakieś w tym kierunku. Nie bierz wszystkiego na poważnie co znajdziesz w internecie, bo cześć informacji które znajdziesz tam to kit/mit, sponsorowane artykuły.

    Plamki, mroczki ..... przed oczami, pojawiające się przy wysiłku, występuję to czasem w śród ludzi. Czasem też dostrzegam męty w polu widzenia, dodatkowo widzę na siatkówce uczepione małe czarne lub "przezroczyste" punkty. Może to pojawia się z wiekiem, gdy organizm starzeje się, obumiera, rozpada, sypie a może to jakiś czynnik zewnętrzny spowodował zmiany. Pytałem o to okulisty gdy robiłem badania wzroku (dno oka) , powiedział że to normalne, ale coś mi mówi że to NIE jest normalne, a sam wynik badania był pozytywny. Gdzieś wyczytałem że niewydolność krążenia, ogólne osłabienie....może taki stan powodować.
     
  11. Jestem po badaniu ekg serca... Doktorka wyraźnie zauwazyła że coś jest nie tak jakaś "niedokrwienność" ( tak to określiła ) zleciła dogłębsze badania u kardiologa.
    Po tym na pewno już nie zapale ;) i radzę wszystkim z podobnymi objawami nie lekceważyć czegoś takiego.
     
  12. DonPerignon

    DonPerignon Autorytet

    MJ jest zajebista.Duzo wiecej + jak - ale...nie ma srodka idealnego.W duzym stopniu wplywa na akcje serca...na bani na pewno kazdy poczul ze serducho szybciej bije tylko w tym stanie nie zwraca tak na to uwagi lub tego nie pamieta.
    Patrząc z drugiej strony wlasnie ta roslina mozliwe ze „wykryła tą chorobe szybciej” i lepiej dla Ciebie ;)
     
  13. Roject

    Roject Błyskotlwy

  14. Wracam po dluższej przerwie do tematu.

    Byłem u kardiologa, nie stwierdził nic poważnego prócz tego że faktycznie szybciej mi bije serce. ( od dłuższego czasu mam strasznie niskie ciśnienie spada czasem do 70/30 a przeważnie jest ok. 90/40 )
    Przepisał Mi tabletki "Beto 25zk" na zmniejszenie pulsu i krople na stres - Zaraz po wpisaniu nazw tych leków w googlach zauwazyłem że dużo osób z nerwicą lękową je biorą, podejrzewałem nerwice u siebie choć do teraz sam nie jestem w stanie w to do końca uwierzyć.

    Kilka dni temu zapaliłem z lufy - małe buszki ponieważ troszke się bałem. Chyba slabszy skunik, bo w sumie nie zajebałem się praktycznie w ogóle ( chociaż może faktycznie za małe buchy targałem ) Później weszło już konkretne działo i zatargałem bucha z rury ( w porównaniu do tych chmur jakie brałem kiedyś, tej nawet nie możnabyło nazwać chmurką... ) No ale moc bonia, dała sie we znaki, oglądałem serial z dziewczyną i faktycznie poczułem ze znów coś jest nie tak, zmierzyłem ciśnienie i wzrosło do 120/70 a puls na 111 uderzeń na minute, ale nie dałem temu przejąć kontroli nademna i przeszedłem sie troche po domu, napiłem się pobawiłem się z bratankiem i faktycznie ogarnąłem to, chociaż tak czy siak czułem się jakoś nieswojo... Dziś wleciała lufka spaliłem całą, zająłem się grą i było całkiem spoko w niektórych momentach serce biło szybciej i gdybym zmierzył puls i ciśnienie pewnie byłoby podobnie jak wcześniej. Niemniej jednak jak skonczyłem grać, troszkę się zanudziłem i serducho znowu zaczęło napieprzać, i nawet wróciły te "wyjścia z ciała" ( może to faktycznie jakieś stany lękowe? ) Wyszedłem do okna, zjadłem gume do żucia i troche wyluzowałem, faktycznie przeszło ale tak czy siak to nie jest to samo co kiedyś, nawet nie miałem jakiejś super fazy po takiej przerwie, bo jednak w jakimś stopniu ciągle o tym myślałem ( nie jest łatwo na 100% wymazać czegoś takiego z pamięci ... )

    No i faktycznie chyba nabawiłem się tej całej nerwicy lękowej, dużo objawów Mi się zgadza, ale także jest wiele niespójności i stąd też muszę się was znów o kilka rzeczy zapytać ;)

    J/w dużo objawów Mi się na prawde udziela, od ogólnego zmęczenia, po uczucia snu na jawie, czy kołatanie serca, ale nigdy nie miałem żadnych napadów lęku (no chyba że te "wyjścia z ciała" ale to tylko po zapaleniu na trzeźwo NIGDY)
    Pierwszy problem z tym sercem pojawił sie jak jarałem z kumplem, luźna atmosferka gierki na ps, nie myślałem choć przez chwile o niczym złym! Pamiętam też że pewnego razu jak piłem kawe, serce znów zaczęło mi cholernie bić, i kręciło Mi się w głowie, pojawiło się nawet te "wyjście z ciała" ale wybiegłem do okna i wszystko git ( swieże powietrze na prawde pomaga :o ) Byłem wtedy kompletnie trzeźwy, myślę że to przez kofeine...

    Serce już tak nie kołata jak wczesniej, biore dużo magnezu i może faktycznie przez to jest troszke lepiej. Umówiłem się z ziomkiem w sobote na jakieś palonko - Na świeżym powietrzu w jakimś towarzystwie, może siedzenie w domu niezbyt Mi sprzyja. I tutaj pytanko - Gdyby jednak znów to wróciło, lub przed samym zapaleniem marry to czy dobrym pomysłem będzie wziąc jednak sobie tą tabletke na zmniejszenie pulsu lub te kropelki? ( nie poweidziałem ważnej rzeczy, nie biore ani tego ani tego, jeszcze się nie przekonałem choć miałem to brać regularnie, to chyba zacznę dopiero od poniedziałku ) Czy to nie wywołą jakiś grubszych problemów?
    Czy ktoś z was borykał się już z podobnym problemem? na internecie jest na prawde MULTUM tematów o tej samej kategorii, lecz są zbyt stare żebym się tam udzielał ( na prawde nie wiedziałem że tylu ludzi ma ten sam problem co Ja ) Marihuana jest poważnym wrogiem nerwic, i może nawet doprowadzić do schizofrenii. Ziomek powiedział że prędzej czy później ktoś kto ma słabe nerwy a pali w chuj marry popadnie w jakąś chorobe na tle nerwicowym, i chyba faktycznie ma racje.
     
  15. Wielki Zdrowy Topas

    Wielki Zdrowy Topas Wiedza nadprzyrodzona

    Jeśli nie czujesz się dobrze po kopceniu to odpuść.

    Jeśli nie kopcisz i nadal coś jest nie tak to czas na zmiany. Może masz jakiś problem który powoduje u Ciebie stres związany z rodziną,pracą czy w związku a może po prostu źle się odżywiasz,zamiast tabletek zainteresuj się co naturalnego ureguluje Ci ciśnienie.

    Organizm czasami daje nam znać,że coś mu nie odpowiada i wtedy zawsze jest wybór: Pomyśleć,poczytać i zmienić tryb życia albo lekarze i tabletki.
     
    4 people like this.
  16. Wiadrolistka

    Wiadrolistka Moderator Moderator

    Z tą nerwicą to bym polemizowała, tzn że mj ją powoduje.
    Ja mam nerwicę od dziecka, dość konkretną, acz nie lękową, i w sumie dlatego tak pokochałam mj, bo bez prochów mogę spać i ukoić nerwy.

    Wiesz co ja bym Ci tak szczerze radziła? Analizę pierwiastkową włosa. Tylko koszt około 3 stówy. Ale..
    Tam masz wszystko, wyniki to książka A4 gdzie masz opisany cały swój metabolizm, podatność na stres, choroby, wszystko. Pełną analizę wszystkich pierwiastów, niedobory, nadmiary, po prostu all co masz w sobie. Bo może faktycznie masz coś rozregulowane, na układ nerwowy składa się wiele czynników, tak samo na kondycję i prace serca.
    Lekarze potrafią pisać tabletki, ale nie szukają przyczyny. Naprawiają tylko skutek, bez poznania powodu zaburzenia.
    Musisz sam to znależć.. Albo wnówią Ci dziwne choroby i będziesz jechał na tabletkach.
     
    1 person likes this.
  17. chili

    chili Expert

    Kolego poczytaj o CBD ,
    *ogólnie o odmianach z ratio THC:CBD , bania zupełnie inna ale wcale nie gorsza i moim zdaniem tylko takie odmiany pomoga ci ogarnąć temat lęków (oczywiście jeśli chcesz leczyć te przypadłości zielskiem )
    THC ( duże dawki ) jest niewskazane na wszelkiej maści nerwice lękowe i psychikę . Dlatego robote robią wszelkie odmiany z wysokim CBD


    * skunk pomaga na ból i rozluźnia mięśnie ale powoduje dysocjację i potęguje lęki , odmiana MA ZNACZENIE i wpływa na banie . Pozdro !
     
    4 people like this.
  18. SLP

    SLP Forumowy guru

    Ty za swój zły stan obwiniasz MJ, a ja myślę że po prostu nie dbasz o siebie. Za miast siedzieć w fotelu i grać lub oglądać tv z dziewczyną do znudzenia, to zacznij może trening kardio, bo widzę masz problemy z krążeniem. Pal też MNIEJ bo, jarasz chyba tak aby wgniotło cię w fotel, a potem doznajesz jakiś napadów, a jeśli ci to jak kolwiek nie służy, to sobie odpuść.
     
  19. Alibaba

    Alibaba Forumowy guru

    Kolego masz obciążoną wątrobę dlatego tak się dzieje po zapaleniu (serce jest bardzo zależne od wątroby), oczyść organizm z toksyn w tym celu ostropest plamisty lub olej z ostropestu który ma mocniejsze działanie, lecz same pestki do mielenia w młynku do kawy też dadzą radę (dwie, na początku nawet trzy łyżeczki czubate dziennie), czystek pij zamiast herbaty (odstaw herbate bo to syf dojebany pestycydami do trucia ludzi) witamina d minimum 5000 jednostek (doctor's best jest ok. do kupienia na iherb) + witamina k2mk7 200mcg. Multivitamin doctor's best - zajebisty kompleks witamin ze zwiększonymi dawkami witamin z grupy b. Dodatkowo pij dużo wody i będziesz zdrowy, a te betablokery wypierdol bo sobie zniszczysz zdrowie. Lekarze leczą schematami, mało który z tych młotków potrafi indywidualnie podejść do pacjenta.
    Zacznij jeść kiszonki, kapuste kiszoną, ogórki itp.. na regenerację jelit, dlatego bo nerwica leży w jelitach, a one są połączone z mózgiem. Lekarz Ci tego nie powie bo nie będzie miał kasy z przepisanego leku, a po za tym oni nie wiedzą takich rzeczy, leczą tak jak ich nauczono.
     
  20. SLP

    SLP Forumowy guru

    Ja też myślę że wśród lekarzy są jakieś utarte schematy czasem. Może i dobrze diagnozują choroby, ale dalsze leczenie bywa niewłaściwe. Nie wiem czy za dużo tej chemii jest, niektóre leki działają z byt mocno inne znów za słabo.
    Nie każdy przypadek jest taki sam, więc czasem trudno może trafić w dobry lek.

    Nie można też zarzucać tutaj całej winy lekarzom, za to że coś w nas się pierdoli, a lekarstwa które nam wypisują nie pomagają. Gdy sami nie za dbamy o swój stan, okazać sie może że leczenie środkami farmakologicznymi zakończy się nie powodzeniem, a pacjent straci tylko czas i pieniądze.

    Nie chcę też wnikać w źródło problemów, bo może tez byc tak że ma to genetyczne podłoże, i wtedy chyba rozjebanego genu nie naprawimy ? Jesteśmy skazani na branie leków...
     
    Last edited: 17.03.2018
    1 person likes this.