Automaty opóźnione w rozwoju

Nosz Kurna 15.05.2019

Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
  1. Witajcie Panowie i Panie!

    Pierwsza uprawa w życiu, uprawa outdoor, zaznaczę też że wcześniej brak styczności z uprawą roślin, poza rzeżuchą z gimnazjum :P
    3x AK af od Hemp Brothers,
    3x WW af od Hemp Brothers
    4x Noname Skunk af (Prawdopodobnie AK Skunk od Kalashnikov Seeds).

    Nasionka zakupione 16.04, kiełki puściły dwa dni potem czyli już miesiąc temu prawie i tutaj zaczęły się problemy. Jako stawiający absolutne początki po przesadzeniu kiełków do plastikowych kubków zapomniałem im zrobić dziurek od dołu i po bokach, przez co prawie się udusiły. Skapnąłem się że coś jest nie tak jak mi wyjebały z ziemi żółte i przywiędnięte (Można się śmiać, głupotę trzeba tępić :P). Natychmiast przesadziłem je do innych kubków z nową ziemią i zaczęły się regerenować. Dziś już wyglądają w porządku, z tym że nie są takie jak powinny być na miesiąc czasu.

    Problemem też okazała się pogoda. Przez pierwsze dwa tygodnie słoneczko dopisywało, planty trzymane były na parapecie, a w trakcie dnia wystawiane na balkon. Jednak ostatnie dni to jest jakaś masakra, zero światła, miałem je z kubeczków przesadzić na spota prosto, a skończyło się na tym, że musiałem je przesadzać do większych doniczek, bo pogoda tak chujowa że nie prędzej by je wiatr zerwał na miejscu niż zaczęłyby rosnąć. Prognozy pogody również tragiczne, na następne dni wyższa temperatura ale cały czas chmury + w niektóre dni przelotne burze. Póki co planty trzymane są na parapecie w doniczkach z keramzytem i styropianem (zabijcie mnie, w żadnym sklepie ogrodniczym nie spotkałem perlitu), ale pojawiły się następne problemy.

    Otóż już dwie łodyżki mi się złamały. Jedna wsadzona do kieliszka z wodą w nadziei na to, że puści korzenie, druga wyjebana.
    Pytanie brzmi co robić? Poniżej zdjęcia, liczę na waszą pomoc, i pozdrawiam wszystkich ciepło. :)

    60338980_394653014464174_3284889239652663296_n.jpg 60396504_353977388560267_1590367583016583168_n.jpg 60417863_1817920678307405_1527169905214881792_n.jpg 60429248_820136728439741_5368296485312004096_n.jpg 60437375_2273146076283903_6774261172188217344_n.jpg 60552307_2247166088683779_3575904592858185728_n.jpg 60707795_1059405980935884_4881631975770685440_n.jpg
     
  2. Dodam też, że na początku podlewane były za często - ostatnie dni mają jednak już w porząku wilgotność + do wody dodałem pół dawki biohummusu
     
  3. zaiste piekne roslinki jak na 1 miesiac ahhahahahahahahahaha
    co robic ?
    :karmi:
    :spz::flaszka:
     
  4. Byku widze co się dzieje i jaka lipa z tego wychodzi ale jak już się śmiejemy to daj jakikolwiek pomysł co zrobić :D Bo śmiechy śmiechami, ale muszę sobie poradzić z tym problemem jakoś :/ Pozdro!
     
  5. marcopolo

    marcopolo Moderator Staff Member

    Znajac zycie,skoro maja juz miesiac,a w nablizszym czasie nie mozesz ich wysadzic na spota ,to marnie widze owoc ktorym Cie obarza.Jesli masz mozliwosc,o ile pogoda pozwoli wysadzaj na spota.
     
  6. jak wyzej + kielkuj nowe :D
     
    • Lubie to x 1
  7. Myślicie, że warto bawić się w jakieś prowizoryczne oświetlenie? Bo u mnie za oknem przez najbliższy czas nie zobaczą słońca (z tego co mówią prognozy) ale też nie mam kapitału żeby skompletować growboxa. Jak już wysadzić je na spota to zapewnić im jakieś dodatkowe zabezpieczenia, klosze itd, co by ich każdy mocniejszy wiatr czy burza nie zdmuchnął z powierzchni. Jakieś pomysły na tak awaryjne sytuacje?
     
  8. + Macie może jakiś pomysł co może być przyczyną tak chujowego wzrostu? Skoro te już są spalone (W negatywnym tego słowa znaczeniu :/ ) to trzeba przynajmniej wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Myślicie że winą jest sam brak dziurek w kubkach na początku czy to może być też kwestia czegoś innego?
     
  9. Jeżeli najpierw zaczęły gnić na takim etapie rozwoju to całkiem możliwe, że przez to są tyle w plecy. Ja jestem zdania, że każde światło poza domem będzie lepsze niż stawianie doniczki na parapecie, dlatego na Twoim miejscu wysadziłbym je od razu za oknem ;]
     
  10. Okej, zabezpieczać je jakoś? Czy przesadzić 'na goło' bez osłony żadnej
     
  11. To już zależy od miejsca, w którym sadzisz. Jeżeli wiesz, że grasuje tam jakaś zwierzyna to warto zadbać o takie rzeczy.
     
  12. Ja tu nie widze przyszlosci... chyba ze chce Ci sie walczyc o mikrotopy, kup nowe nasiona i poczytaj troche zanim zaczniesz cos robic. Szkoda Twojego czasu, pestek i nerwow. Powodzenia!
     
Post się przydał? Oceń go proszę:
/5,
Loading...
Loading...