1. Czy nowe forum Ci się podoba?

    Chętnie wysłuchamy Twoich uwag na temat funkcjonowania nowej odsłony forum. Zapraszamy do tego tematu aby podzielić się z nami swoimi wrażeniami.
    Dismiss Notice

Arizer Extreme-Q (Wersja 5 czarna) [RECENZJA]

Dyskusja w dziale Vaporizery stacjonarne rozpoczęta przez PanBadura w dniu 17.12.2016

  1. PanBadura

    PanBadura Weteran

    Witam.

    Doszedł do mnie tydzień temu Arizer Extreme-Q wersja 5, kupione na vapuj.pl dokładnie taki: https://vapuj.pl/arizer-extreme-q-wersja-5-czarna.html

    Nie będę się rozpisywał nie wiadomo jak, bo recenzje są dostępne w internecie więc opiszę sprzęt pokrótce i napisze co nieco o swoich odczuciach. Może być chaotycznie ale się postaram. ;d

    Na wstępie chciałbym pochwalić sklep za dobrze zapakowaną przesyłkę, szzybką wysyłkę i kompletne zamówienie, za to plusik. Śmiało mogę ten sklep polecić, zwłaszcza że ceny są w miarę. Co ciekawe tego samo sklepu ten sam vapo na allegro jest 500zł droższy, lepiej zamawiać przez ich stronę niż allegro bo na stronie częściej aktualizują ceny.

    Vaporyzer posiada sporo funkcji. Dostajemy kielich do jakiejś aromaterapii, dostajemy wężyk do bezpośredniej inhalacji oraz możemy napełnić balon, co bardzo polecam. Balony dostajemy dwa. W komplecie jes też masa przejściówek, zapasowych filtrów i ustników.

    Funkcje które są dostępne w menu:
    - Wyłączenie i włączenie dźwięku
    - j/w podświetlenie
    - Prędkość inhalacji 1-3
    - Nastawienie auto wyłączenia
    - Temperatura (max 260) - ja paliłem przy około 220-230

    Funkcje samego vaporyzera:
    1. Aromaterapia
    2. Inhalacja z węża
    3. Inhalacja z balonu

    1. Aromaterapia:
    Dostajemy jakieś tam listki czy nasionka na start żeby sobie wypróbować, sam nie wiem jak do dokładnie działa, ale wychodzi na to że po prostu do największego kielicha dajemy dowolną substancje lub co tam sobie chcemy żeby tym pachniało no i tym pachnie nam w domu. Fajny dodatek, chociaż w moim przypadku zbędny, nie będę go do tego używał. Słabo znam tą opcję, nie zapoznawałem się z tym dogłębniej. Jeśli ktoś ma większą wiedzę na ten temat to proszę śmiało pisać pod spodem.

    2. Inhalacja z węża:
    Według mnie bardzo zdradliwa opcja, gdyż pyrkanie sobie przez takiego węża cały czas może być bardzo zdradliwe i złudne. Sam wiem z własnego doświadczenia że jeśli stoi koło mnie dobre piwko, zwłaszcza gorzkie to chętnie biorę łyk za łykiem. Piwko schodzi w 10 minut i jest problem z ogarnianiem po 2-3 takich. Z tej opcji jeszcze nie korzystałem ale mam zamiar to zrobić z własnym ziółkiem. Póki co mam te "uliczne" i pale je z balona.

    3. Balon:
    Według mnie najlepsza, najbardziej ekonomiczna i pożądana przez wszystkich opcja. W zestawie dostajemy 2 takie nowe balony. W zależności od prędkości napełniania dostajemy szybko mizerną jakość pary, lub w dłuższym czasie najlepszą jakość, nasz wybór. Na 0,4g wsadzonego do vaporizera wychodzą 3 balony tej najsłabszej opcji, 2 środkowej i 1 porządnej i trochę tej porządnej. Warto poczekać nieco dłużej i mieć najlepszą jakość. Ten najszybszy przepływ byłby dobry właśnie moim zdaniem do pyrkania sobie przez wężyk, można wtedy posiedzieć sobie nieco dłużej. Wczoraj udało mi się napełnić dwa pełne balony najwyższej jakości parą i po dwóch takich na jedną osobę murowany szybki sen. Chyba że na prawdę jesteście kozakami.

    O samym paleniu z vapo:
    Na pewno jest zdrowsze, nie kaszle się po tym tak bardzo jak po lufce czy bongu. Poprzez ogrzanie i wysuszenie naszego ziółka dostajemy czystą parę z THC, nie ma tu mowy o szkodliwym spalaniu. Nie wierzę też sam że wdychanie takiej pary zwłaszcza częste jest jakoś bardzo zdrowe, natomiast jest zdrowsze niż wdychanie szkodliwego dymu, który jest po prostu efektem ubocznym spalania. Niewątpliwym plusem jest możliwość poczucia smaku. Niestety moje panienki jeszcze rosną, więc jedynie poczułem smak "ulicznego suszu", a ten jest bardzo... kukurydziany, popcornowy, coś jakby pasza, jakieś ciasto, tego typu odczucia. Zupełnie nie przypomina ziółka. Mam nadzieje że moje panienki Northern Light będą słodsze. Tutaj będę na pewno eksperymentował.

    To chyba tyle, ja ogólnie jak kupiłem Vapo to nie zamierzam palić z czegokolwiek innego i się truć. Jeśli palimy ziółko w celach zdrowotnych i rekreacyjnych to niech to będzie zdrowe, apeluje do was o zaczerpnięcie nieco więcej wiedzy. Żyjemy w 21 wieku świadomość konsumencka stale rośnie. Nie trujmy się tym co kochamy najbardziej. Natomiast jeśli ktoś lubi palić z lufki czy z bonga to pece!, nie mam nic do tego. Moja myśl przewodnia w życiu to wolnoć Tomku w swoich domku, czyli jeśli komuś coś się podoba i nie krzywdzi tym innych ludzi to niech to sobie robi jeśli przynosi mu to szczęście, radość i jest mu z tym dobrze. Sam za pewne raz na kwartał sięgnę po jakąś lufkę w celu przypomnienia sobie jak to jest. Póki co będę katował vapo aż go nie zajadę :)

    Ważna uwaga, której nie doczytałem. Przed pierwszym zapaleniem suszu, odpal sprzęt na maksymalną temperaturę i pozostaw na 30minut. Musi się przepalić. My o tym nie wiedzieliśmy. Co robi polak jak widzi instrukcje? "e na **** mi ta instrukcja. co ja nie dam rady?"

    Nie mam zamiaru rozpisywać się tutaj coś więcej na temat BONGO vs VAPO, czy rozpisywać się na temat samego VAPO coś więcej bo wszystko jest dostępne w necie, wystarczy poszukać. Recenzji i porównań na youtube jest cała masa. Sam też nie pozjadałem wszystkich rozumów i też na pewno nie wszystko wiem. Natomiast jeśli ktoś ma jakieś jeszcze doświadczenia z tym konkretnym modelem, coś może dopowiedzieć, lub też chce dopytać to jeśli jestem w stanie odpowiedzieć i mam taką wiedzę to bardzo chętnie odpowiem. Uczmy się razem, vapo to przyszłość :)

    Pozdrowionka!
     
    Last edited: 17.12.2016
    6 people like this.
  2. :szok: Aleś dorwał sprzęta Badurovsky ! Bardzo kusząco wygląda ten balon, aż się zachciewa znowu zapalić ;d
     
    1 person likes this.
  3. PanBadura

    PanBadura Weteran

    Zawsze czuj się zaproszony! Chętnie poczęstuje.
     
    1 person likes this.
  4. L4nceR

    L4nceR Expert

    Taki sprzęt ma tylko jedną wadę - jak się już ostro zbakamy, złapiemy zawiechę a balon będzie się powoli napełniał to po pewnym czasie może dojść do rozerwania balonu haha
    Ale ogólnie fajna zabawka. Ja posiadam Flowermane AURA przenośny vapo to mam wrażenie, że ledwo widoczna para wydostaje się gdzieś z boków.. Być może to tylko zwidy miałem, ale tutaj mamy pewność, że wszystkie witaminki wędrują do balonika.
     
  5. Bebook

    Bebook Weteran

    Mam tez takiego :) Juz mi worki zczernialy ale nie chce mi sie wymieniac to sie zlepiaja ;d Trzeba uwazac na te krocce szklane bo sie latwo lamią.

    Ja biore dwa balony na klate, ale zwykle sie godzine grzeje :) Najszybciej 15 minut zasiadam jak żem niecierpliwy
     
    1 person likes this.
  6. PanBadura

    PanBadura Weteran

    Godzine czasu grzejesz susz? na ilu stopniach? ja tak średnio właśnie 15-20 minut na 210-220
     
  7. Bebook

    Bebook Weteran

    220-230, godzine bo zapomina mi sie ze sie grzeje :)
     
    2 people like this.
  8. L4nceR

    L4nceR Expert

    japierdole :sciana:
     
  9. SLP

    SLP Forumowy guru

    Z każdym vaporizerem trzeba tak zrobić ?
     
  10. PanBadura

    PanBadura Weteran

    O kurde nie mam pojęcia szczerze. W mojej instrukcji tak było. Jak posiadasz Vapo pewnie coś jest na ten temat w instrukcji. Natomiast podejrzewam że nie. Są różne systemy podgrzewania, mniej lub bardziej nowoczesne i zaawansowane, więc być może nie każdy tego wymaga.
     
    1 person likes this.