Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. Post #1

    latające coś (muszki) w boxie

    Siema siema
    Kiedyś podczas rozmowy z Ziomkiem który jest bardzo mocno zaawansowany w hodowli wymienialiśmy poglądy na temat hodowli w glebie i hydroponice.
    Głównym argumentem mojego Ziomka przeciwko uprawy w glebie było to, że w glebie mogą się zalęgnąć jakieś larwy, które wpieprzają korzenie i które później zamieniają się w takie małe muszki. Ziomek powiedział mi, że mogą one zepsuć całą uprawę nawet w końcowej fazie kwitnienia
    Dzisiaj otwieram boxa a tu lata mi jakaś mała muszka.
    Może dmucham na zimne i panikuję, ale możecie się wypowiedzieć na ten temat.
    Rośliny mam 2-3 tygodnie przed ścinką i chciałbym, aby wszystko z nimi było ok
    Niestety nie mam możliwości skontaktować się z tym Ziomkiem, bo mieszka za granicą, a gdzieś zapodziałem jego numer telefonu.
    Dodam jescze, że jak ostatnio robiłem sobie przygotówke pod out, to dokładnie w tej samej ziemi co mam w boxie znalazłem kilka takich małych skaczących robaczków
    Z góry serdeczne dzięki za informacje
    Pozdro
    5

    Przeczytaj o tym więcej:

    Zapraszam do oglądnięcia mojej aktualnej fotorelacji.
    White Widow x Big Bud fem, Blackberry fem HPS 250 Cooltuba

    http://forum.nasionakonopi.pl/314,fo...-cooltuba.html
    0 0

  2. Post #2
    Żeby cokolwiek móc stwierdzić, koniecznie musisz wrzucić tu zdjęcia na których będziemy mogli zobaczyć "muszki" oraz "małe skaczące robaki"
    ' Przystaw ucho do chodnika, otwórz oczy, nabierz w płuca haust powietrza i krzycz - to dla życia!!! Podnieś kamień, poczuj strzał adrenaliny, nalej farby do gaśnicy i rozpierdol nią witryny! '
    0 0

  3. Post #3

    Ziemórki

    Siema siema
    Ta cholerna muszka nie dała mi spokoju.
    Postanowiłem poszukać informacji na ten temat w internecie
    Niestety okazało się, że to dość popularny szkodnik

    Poniżej prezentuję wam Ziemiórkę:
    latające coś (muszki) w boxie
    latające coś (muszki) w boxie
    latające coś (muszki) w boxie

    Ziemiórki (Sciaridae) - to wspólna nazwa kilku gatunków muchówek. Ziemiórki podobne są do muszek owocowych. Jednak ziemiórki nie interesują się owocami tylko wilgotną ziemią w doniczkach. Tam też dorosłe samice składają jaja (100-200 sztuk). Za jakiś czas na powierzchni ziemi pojawiają się larwy długości do 7mm. Są przezroczyste, czarna jest tylko głowa i przewód pokarmowy.
    Dorosłe owady nie są niebezpieczne dla roślin. Problem stanowią larwy. Podłoże bogate w substancje organiczne przyciąga dorosłe osobniki, które składają w nim jaja, na powierzchni ziemi pojawiające się larwy - zwykle w doniczkach roślin nadmiernie podlewanych. Jeśli hodujemy rośliny lubiące wilgotne torfowe podłoże pojawienie się ziemiórek jest tylko kwestią czasu. Normalnie nie jedzą one roślin, ale gdy ziemia przeschnie od razu wgryzają się w soczyste korzonki. Dla starszych roślin larwy nie stanowią dużego zagrożenia. Niestety dla młodych roślin, siewek ziemiórki stanowią poważne zagrożenie.
    Zapobiegać można, gdy pojawią się już larwy w doniczce,to po pierwsze nie można dopuścić do przesuszenia ziemi. Gdy ziemia jest mokra (doniczka stoi w spodku pełnym wody) to larwy prawie nie czynią szkody, wystarczy tylko dzień, dwa suszy i rośliny będą znikać bardzo szybko.

    Atakują:
    podłoże, najmniejsze korzenie, młode rośliny, siewki, nasiona

    Objawy i uszkodzenia
    Wokół roślin i w pomieszczeniu pojawiają się małe, czarne i ruchliwe muszki. Dokładna obserwacja podłoża powoduje wykrycie niewielkich białawych (do 7 mm) larw. Szczególnie na młodych roślinach możemy zaobserwować objawy żółknięcia i wysychania. Powodem są larwy ziemiórek, Larwy te generalnie rozkładają szczątki organiczne, a także zjadają glony i grzyby, co przynosi roślinom pożytek. Jeśli jednak rozmnożą się za nadto, wówczas zaczynają podgryzać tworzące się młode korzenie roślin. Czasami mogą nawet drążyć kanały w tkance młodych pędów. W efekcie rośliny najczęściej doznają infekcji grzybowych (np.: Verticillium czy Pythium), co sprawia, że korzenie podgniwają, a rośliny obumierają. Larwy ziemiórek uszkadzają również kiełkujące siewki i nasiona.

    Jak i czym zwalczać:
    Najczęstszym powodem pojawienia się ziemiórek w mieszkaniowych uprawach jest zastosowanie zakażonego jajeczkami podłoża podczas przesadzania roślin. Warto więc stosować profilaktykę mającą na celu odkażenie podłoża przed jego zastosowaniem. Niszczące efekty bytowania ziemiórek w podłożu są zdeterminowane dużą liczebnością larw i to w korzystnych do tego warunkach (musi być bardzo wilgotno). Poza tym ich zgubny wpływ na roślinę jest uzależniony od jej kondycji, wieku, warunków, itp.
    Larwy ziemiórek przenoszą się w głąb ziemi jeśli robi się zbyt sucho lub gorąco, więc metody polegające na przesuszaniu podłoża na niewiele się zdadzą. Ze względu na fakt, że ziemiórki potrafią przenosić zarodniki grzybów, po stwierdzeniu ich obecności należy więc także podwyższyć czujność w kwestii objawów wskazujących na atak jakiegoś grzyba. To pośrednia szkodliwość tych owadów, która może (nie dopilnowana) okazać się większym problemem niż same ziemiórki.

    Metody chemiczne:
    Po wykryciu dorosłych owadów, należy od razu walczyć z zagrożeniem tkwiącym w ziemi czyli z larwami.
    Stosujemy jeden z preparatów BASUDIN 600 EW , NOMOLT 150 SC, TRIGARD 15 WP, METHOMEX 200 SL. Zabieg warto powtórzyć co 10 dni, 1 lub 2 razy (zależnie od liczebności muszek i larw). Równolegle należy stosować metody naturalne (patrz niżej).
    Z innych środków skutecznych w walce z ziemiórkami można wymienić: ACTELLIC 500 EC, DECIS 2,5 EC, SHERPA 100 EC, WINYLOFOS 550 EC, są one jednak polecane przy walce na większą skalę.

    Metody naturalne:
    Doskonałą metodą na wytępienie osobników dorosłych jest porozmieszczanie żółtych tablic lepowych pomiędzy roślinami. Można tez zastosować żółte naczynia wypełnione wodą z odrobiną płynu do mycia naczyń (zmniejsza napięcie powierzchniowe i muszka tonie po wpadnięciu) . Można też umieścić w podłożu tzw. pałeczki nawozowo-ochroniarskie PR.

    Żródło:
    http://www.poradnikogrodnika.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=150:z iemiorka&catid=48:choroby-i-szkodniki&Itemid=177


    Z racji tego, że pozostało mi zaledwie 2 góra 3 tygodnie do hervestu postanowiłem nic z tym nie robić. Nie dopuszczę do przesuszania ziemi i bacznie będę obserwował podłoże, w celu próby zauważenia małych larw.
    Nie chcę stosować żadnych chemicznych roztworów, gdyż bardzo prawdopodobne, że wpłynie to na jakość i smak palenia.
    Cóż mam nadzieję, że nic się nie stanie
    pozdro
    5
    Zapraszam do oglądnięcia mojej aktualnej fotorelacji.
    White Widow x Big Bud fem, Blackberry fem HPS 250 Cooltuba

    http://forum.nasionakonopi.pl/314,fo...-cooltuba.html
    0 0

  4. Post #4
    kup sobie kratke na owady biegające - polecam

    lub bardziej profesjionalny Karate ZEON 050 SC 5ml - Fungi-Chem


    Cała moc pochodzi z Naszego
    wnętrza
    MANA / Huna
    0 0

  5. Post #5
    Zgadza się dość popularny, i w chuj trudny do zwalczenia latające coś (muszki) w boxie Wydaje mi sie, że miałem to w boxie. Dymiłem boxa , ziemie posypalem czosnkiem granulowanym, i ocet balsamiczny w naczyniu wstawiłem do boxa, to jebało konkret, ale wydaje się, że spierdoliły, bo narazie nie widze ich.
    0 0

  6. Post #6
    Dzięki bardzo Zielona,
    Jednak jak pisałem mam już niedużo do ścinki i obawiam się, że mogę tymi "chemikaliami" zepsuć sobie smak jarania, chyba bym się załamał.
    Jest to moja pierwsza uprawa IN więc przykładam do tego ogromną wagę.
    Ostatnio nie widziałem nowych, ale cały czas zaglądam do boxa i lekko przekopuję ziemię w celu znalezienia ewentualnych nowych larw.
    Zobaczymy jak będzie,
    Pozdro
    4
    Zapraszam do oglądnięcia mojej aktualnej fotorelacji.
    White Widow x Big Bud fem, Blackberry fem HPS 250 Cooltuba

    http://forum.nasionakonopi.pl/314,fo...-cooltuba.html
    0 0

  7. Post #7
    Siemanko
    Mam 3 autoblackberry 6ty tydzien i jakaś muszka wleciala i złożyła jaja a teraz po powierzchni larwy zapierdzielaja. Rosliny trzymam wilgotno, ziemia zasłonięta folia aluminiowa żeby nowe muszki miały ciężko wyjść ale dalej mam stresa czy nie przesadzić do nowej gleby w tym stadium zostało 5 tygodni na moje oko. Macie jakieś propozycje czy pozostaje przesadzić ale w tym stadium nigdy nie robiłem tego i pękam ze się spierdoli a żadnej chemii nie chce używać ....
    0 0

  8. Post #8
    A moze cos naturalnego??
    https://forum.nasionakonopi.pl/45,ch...mozjadami.html
    Tez mialem 'cos latajacego' ale po podaniu w/w Nicienia oraz stosowaniu zwyklego lepa na muchy problem zostal rozwiazany.Obecnie rowniez /profilaktycznie/zaszczepiam glebe .
    Powodzenia.
    0 0

  9. Post #9
    Chyba w ostatnich 4 uprawach miałem ziemiórki, traktuje je jako stały element zabudowy i z nimi nie walcze. Zwracam tylko uwagę, aby miały wilgotno i moje robaczki nie musiały zmieniać diety z próchnicy na korzenie konopi. Jak komuś przeszkadzają pasażerowie na gapę w boxie to proponuje na górze doniczki wysypać kermazyt. Łotry nie będą miały jak złożyć jaj
    0 0

Forum oparte o skrypt vBulletin © Przypominamy iż nasza witryna jest prowadzona w charakterze wyłącznie informacyjnym. Strona prowadzona jest w języku polskim lecz nie propagujemy żadnych działań nakłaniających do łamania przepisów w Polsce. Pozostając na stronie oświadczasz iż znasz treść obowiązującej ustawy antynarkotykowej i wszystkie informacje znajdujące się tu wykorzystasz tylko i wyłącznie jako materiały edukacyjne na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Pliki ciasteczek mogą zostać zapisane zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.

Copyright 2010 - 2016 © Forum NasionaKonopi.pl