co myślicie o stronie https://thc.bioinfo.pl/ czy znacie komu legalnie przesylają jak jest faktycznie???
REKRUTACJA UŻYTKOWNIKÓW MARIHUANY DO EKSPERYMENTU BADAWCZEGO BIOINFO ROZPOCZĘTA!

proces rekrutacji rozpoczęty! Każdy doświadczony użytkownik marihuany może wziąć udział w eksperymencie badawczym
Rekrutacja ochotników do badania SOS-THC prowadzona jest wyłącznie za pośrednictwem serwisu thc.bioinfo.pl.
W ramach wstępnego etapu rekrutacji prowadzimy bezpłatne i anonimowe badanie ankietowe celem oszacowania skali zjawiska regularnego używania Cannabis w populacji dorosłych a także poznania preferencji osób używających i zdiagnozowania czynników ryzyka. Tylko udział w badaniu wstępnym daje możliwość dalszej aplikacji, pod warunkiem spełnienia przez kandydata określonych kryteriów.
Wyniki statystyczne będą dostępne dla Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii na użytek realizacji ustawowych zadań tej instytucji w dziedzinie badań narkomanii w Polsce. Efekty udziału dużej liczby osób wthc.bioinfo pierwszym tego typu i takiej skali badaniu w Polsce mogą istotnie wpłynąć na podejście władzy i społeczeństwa do tematu marihuany.
Jedynym wymaganiem na tym etapie jest poświęcenie około 60 minut na wypełnienie ankiet i testów. Część pytań wymaga udzielenia odpowiedzi zgodnie z prawdą jako warunek dalszej rekrutacji.
Udział w badaniu nie wiąże się z żadnym istotnym ryzykiem, niesie natomiast pewne obciążenia w postaci konieczności udzielenia sobie odpowiedzi na tematy dotyczące zdrowia, używania marihuany i konsekwencji dla życia osobistego i rodzinnego kandydata. Dane te przetwarzane są w sposób uniemożliwiający identyfikację tożsamości osoby.
Biorąc udział w pierwszym etapie rekrutacji, wyrażasz zgodę na anonimowe uczestnictwo w tym badaniu. Udział wymaga akceptacji poniższych zasad obowiązujących na tym etapie.



W Polsce powstanie pierwsza legalna plantacja marihuany
Wszystko wskazuje na to, że już w tym roku tysiące rodaków będą mogły zaciągać się dymem ze skrętów zupełnie legalnie - dowiedział się Newsweek.pl. I to dla dobra nauki.
thc.bioinfo
Chętni do wzięcia udziału w niecodziennym i długoletnim doświadczeniu, które zakłada palenie marihuany już są poszukiwani.
Okazuje się, że polskie prawo pozwala na zażywanie narkotyków. Warunek? korzystanie z używek musi być elementem eksperymentu naukowego. I właśnie tę furtkę zamierza wykorzystać BioInfoBank. To jednostka naukowa, która od ponad dziesięciu lat angażuje się w innowacyjne projekty naukowe z zakresu informatyki i biotechnologii. Tym razem instytut zamierza przeprowadzić szereg badań z zakresu neuropsychologii na grupie wieloletnich palaczy marihuany. Chodzi m.in. o sprawdzenie, jak narkotyk wpływa na funkcje poznawcze, sprawność intelektualną oraz relacje społeczne. Plan zakłada, że przebadanych zostanie przynajmniej tysiąc ochotników, choć organizatorzy liczą nawet na 10 tys. królików doświadczalnych. – Chcielibyśmy, żeby byli to ludzie po trzydziestce, palący od wielu lat – mówi Jędrzej Sadowski, prawnik, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia i doradca instytutu BioInfoBank. Sadowski dodaje, że projekt przeprowadzenia badań pozytywnie zaopiniowała już Komisja Bioetyczna działająca przy Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, a założeń inicjatywy nie kwestionują wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne, których stanowisko jest kluczowe w uzyskaniu pozwolenia.
Ochotnicy do wzięcia udziału w przedsięwzięciu będą mogli się zgłaszać już w najbliższych tygodniach za pośrednictwem forum stworzonego na specjalnej stronie internetowej. Jednak nim poświecą swe zdrowie dla dobra nauki, każdy z nich przejdzie szczegółowe badania lekarskie. - Doświadczenia będą prowadzone w porozumieniu ze specjalistami od uzależnień, dzięki czemu projekt będzie elementem Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii – zaznacza Sadowski. Oznacza to stalą opiekę lekarską dla uczestników badania. Zostaną też objęci ochroną danych osobowych.
thc.bioinfo
W początkowej fazie projekt będzie finansowany przez BioInfoBank. Jednak by budżet instytutu nie poszedł z dymem, eksperyment z czasem wesprą sami uczestnicy badania, którzy będą płacić za wypalaną marihuanę. Gram ma kosztować ok. 30-35 zł., czyli podobnie jak na czarnym rynku.
Konopie indyjskie mają pochodzić z zakładanych przez instytut plantacji. Pionierski ośrodek najprawdopodobniej powstanie w Warszawie. - Uprawą marihuany zajmą się ludzie, którzy mają za sobą problemy prawne z powodu hodowania narkotyku. – Niektórzy dołączą do nas niemal prosto z aresztu - mówi Sadowski.
Eksperyment ma potrwać kilka lat. Toteż na jego rezultaty trzeba będzie sporo poczekać. Inicjatorzy projektu mają nadzieję, że zmienią one stosunek Polaków do marihuany. Ot, choćby w jej zastosowaniu farmakologicznym. -Kuracja z wykorzystaniem marihuany jest nieporównywalnie tańsza od konwencjonalnej – tłumaczy Andrzej Dołecki, prezes stowarzyszenia Wolne Konopie, który nie ukrywa, że inicjatywie kibicuje.
Innego zdania jest Radosław Nowak, kierownik działu profilaktyki w gdańskim centrum profilaktyki i uzależnień. - Powinniśmy ratować ludzi biorących narkotyki, a nie poglębiać ich kłopoty. Traktowanie ludzi jako królików doświadczalnych jest nieetyczne - twierdzi.
Wygląda jednak na to, że chętnych do wzięcia udziału w badaniu nie zabraknie.