Konopie jako narkotyk dają szeroką gamę możliwości przyjęcia substancji psychoaktywnych - po odpowiednim przygotowaniu można je nie tylko spalić, ale także wypić lub zjeść.
Kluczem do uzyskania dobrych efektów są podstawy chemii. Tetrahydrocannabinol, czyli główna substancja odpowiedzialna za niesamowite doznania, zwana w skrócie THC, rozpuszcza się w tłuszczach i alkoholu - stąd zrobienie naparu przy pomocy wrzątku i wypicie go, wbrew ludzkim wyobrażeniom nie da żadnych magicznych efektów, za to zrobienie makumby, masła marihuanowego czy green dragona (wódki marihuanowej) jest jak najbardziej zasadne.

Paląc konopie, do krwioobiegu przedostaje się jedynie ok. 30% substancji działają o wiele szybciej, ale krócej i słabiej. Spożywając przetworzone zioło uzyskujemy dłuższą i mocniejszą fazę, ponieważ wykorzystujemy całe 100% tego, co marihuana ma nam do zaoferowania, z drugiej jednak strony mogę stwierdzić, ze czekanie na wejście fazy i ogólna przyjemność czerpana z jakości haju są nieco mniej zachęcające niż przy starym dobrym paleniu. Kierując się życiową zasadą nr 1 wszystkiego trzeba spróbować, więc zachęcam do wypróbowania poniższych receptur może będziecie do nich wracać co weekend. W Kalifornii USA, gdzie marihuana jest zalegalizowana na potrzeby medyczne, istnieją wspaniałe kluby dla chorych osób, gdzie można zakupić m.in. łakocie z THC.
Od ciast, poprzez cukierki do lizaków wszystko to jest w stanie Was przyprawić o miłe zawroty główki.

Masło Marihuanowe

Jako ze THC rozpuszcza się w tłuszczach zwierzęcych, możemy wziąć zwykła kostkę masła i zamienić ją w nośnik tej substancji. Oczywiście proces przekazywania właściwości z ganji do tłuszczu musi trochę potrwać, a więc nie możemy po prostu usmażyć zawartości samarki na patelni i cieszyć się poprawnie
zrobionym masełkiem..
Bardzo istotne są też proporcje od mocy masła zależy ile będziemy go używać, wiec nie można wrzucić przypadkowej ilości trawy do nieokreślonej ilości masła, bo produkt końcowy wyjdzie za słaby, bądź za mocny, co może skutecznie zepsuć humor i przyprawić o badtripa.

Ja robiąc masło używam 5g topów na 1 kostkę masła takie proporcje dają dosyć mocną mieszankę i wystarczy potem używać 1-2 łyżeczki masła na porcję. Oczywiście jeżeli robimy masło z gorszych jakościowo topów, lub liści trzeba wrzucić ich więcej..

Procedura przygotowawcza jest w sumie prosta i nie wymaga wiele pracy.. Najpierw należy zagotować ok. pół litra wody i wrzucić do niego kostkę dobrego krowiego masła lub smalcu. Kiedy masło rozpuści się i będzie wrzeć razem z woda należy dodać ‘temat’ drobno posiekany lub nawet zmielony.
Po 40 minutach gotowania możemy zestawić garnek z ognia i przelać całość do płaskiego naczynia, aby ostygła.
Kiedy będzie chłodne, wstawiamy do lodówki i czekamy aż uformuje nam się masełko. Tężejące masło o niesamowitych właściwościach i ciekawym aromacie, wypłynie nad wodę i utworzy nam ładna płaska kostkę która można używać od razu, przechowywać w lodówce tyle, co normalne masło lub zamrozić.

Tak przygotowany tłuszcz daje nam nieograniczone możliwości ‘przyprawiania’ potraw, ponieważ jeżeli w jakimś przepisie trzeba użyć tłuszczu można zastąpić go zielonym masełkiem i uzyskać kopliwą wersję każdego dania.



Green Dragon

Wódka marihuanowa jest często mylona z absyntem - są to jednak dwie zupełnie różne rzeczy! Dobrze zrobiony absynt może podobno przyprawić o halucynacje związane z małymi, zielonymi, uskrzydlonymi postaciami, które latają wokół głowy... cóż zdarzyło Wam się to kiedyś? Mnie niestety nie! Dlatego zamiast próbować zrobić absynt na podstawie różnych zestawów i proporcji ziół, lepiej postawić na jedno boskie i niezawodne zioło Gotowanie z marihuana marihuanę. Osobiście tylko dwa razy robiłem ten specyfik - pierwszy raz z liści White Widów z pierwszego indora a drugi z topków Grapefruita. Wnioski do jakich doszedłem są następujące: zawsze trzeba używać topów najwyższej jakości z małą ilością chlorofilu (ziółko musi być po curringu, czyli procesie leżakowania, w którym chlorofil rozkłada się na cukry, a ziółko staje się smaczniejsze, mocniejsze i ma lepszą konsystencję), nie można za długo trzymać topków w alkoholu i wszystko należy robić w taki sposób aby uzyskać jak najbardziej klarowną nalewkę. Tak samo jak przy tłuszczach, ważne są tu proporcje. Zawsze należy używać rektyfikowanego spirytusu w ilości 250ml na 3g. Samo ziółko najlepiej bardzo drobno zmielić i wsadzić do torebeczek od parzenia herbaty - wtedy alkohol będzie bardziej klarowny, bez fusów, a co za tym idzie nie trzeba go
będzie filtrować. Po trzech tygodniach leżakowania w ciemności i codziennego potrząsania butelka nasz Green Dragon będzie gotów do spożycia.

Oczywiście nie każdy umie i lubi pić czysty spirytus, wiec należy go rozcieńczyć wodą i pić jako wódkę lub z tej wódki robić drinki... Oczywiście można go użyć w każdym przepisie, który wymaga użycia alkoholu, ale nie stosujmy więcej niż jeden kieliszek spirytusu lub dwa kieliszki wódki na osobę. Taka porcja powinna wystarczyć a jeżeli, jesteście odporni to zawsze można kieliszeczek dopić. Lepiej zażyć mniej niż za pierwszym razem przesadzić.
Gotowanie z marihuana



Spożywanie topa

Dla osób bardzo leniwych, które nie będą miały ochoty bawić się w masła czy nalewki, podkreślę najprostszy i najmniej efektywny sposób, czyli spożycie topka niemalże na surowo. Niemalże, ponieważ substancje zawarte w marihuanie musza zostać podgrzane żeby działały chodzi raczej o podkreślenie nakładu pracy jaki wymaga ta metoda. Wysuszony topek można zjeść nawet po podgrzaniu w kuchence mikrofalowej... tost, masło, ziółko, na wierzch kawałek sera żółtego i przyprawy.. 4 minuty, trochę ketchupu i gotowe..Efekty nie będą nawet zbliżone mocą do tamtych z wcześniejszych przepisów, ale cóż... wspomnieć warto o wszystkim Gotowanie z marihuana Alternatywą na szybkie przygotowanie dania z topem jest makumba. Chyba najmniej pracochłonna, najszybsza i najbezpieczniejsza metoda, która bardzo polecam na pierwszy raz ze ‘spożywaniem topa’. Założenia są mniej więcej takie jak przy robieniu masła pełnotłuste mleko do tego tłuszcz i topki. THC przechodzi w tłuszcze z masła i mleka, więc zasada działania jest ta sama, z tym że makumba będzie słabsza i można jej używać odważniej i od razu po przygotowaniu. Po 30-40 minutach gotowania masła, mleka i marihuany (trzeba cały czas pilnować aby mleko nie wykipiało), kiedy już będziemy mieli gotującą się makumbę, można z niej łatwo przyrządzić super deser - zrobić budyń (postępować wg zaleceń na opakowaniu), upiec ciasto (normalne mleko zastępujemy makumbą), zrobić kakao a nawet lody!


Obiad dla palacza

Teraz, kiedy już wiemy, jak najlepiej przygotować marihuanę do używania w kuchni, możemy się wziąć za przykładowy obiad z trzech dań, po którym nie będziemy mogli wstać od stołu ;) Jako pierwsze danie proponuję pomidorową z ryżem tylko jak zrobić żeby pomidorowa dawała porządnego kopa? Nic prostszego Gotowanie z marihuana Powiedzmy ze przygotowujemy obiad na cztery osoby zaczynamy od 8 łyżek masła marihuanowego, na którym podsmażamy kiełbasę, boczek albo jakiekolwiek inne mięso, które będzie w zupie. Dodajemy 1 drobno posiekaną cebulę, ząbek czosnku, majeranek szczyptę curry, sól i pieprz. Kiedy cebula będzie zeszklona, a mięso ładnie zezłocone, możemy dodać płyn najlepszy będzie rosół z kurczaka, ew. kostka rosołowa rozpuszczona w odpowiedniej ilości wody - dodajemy około 2l wody i 2 słoiczki koncentratu pomidorowego... W tej samej chwili dosypujemy ryż i ew. jakieś warzywa, poczym gotujemy dopóki ryż nie będzie gotowy... można oczywiście ugotować go oddzielnie i wrzucić od razu do talerza zalewając go ciepłą zupką. Kończymy zabielając zupę śmietana, dzięki której na powierzchni nie będzie plam z masła - zostanie ono ładnie wmieszane w całość. Na danie główne zaproponuję faszerowaną pierś z kurczaka.. Zwykła pierś rozbijamy na cienki placek i przyprawiamy - od wewnątrz; vegeta, koperek, pieprz, orégano i trochę skórki z cytryny, na zewnątrz tylko curry. Najlepiej jeżeli taka pierś poleży w oliwie i przyprawach 2-3 godzinki lub cała noc. Kiedy jest już gotowa bierzemy się za nadzienie - masło marihuanowe, cebula, musztarda, pokruszone orzechy włoskie, stary peccorino i borowiki (suszone jak najbardziej) - wszystko to łączymy w jednorodna masę i zawijamy w pierś. Wszystko układamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy 35 minut w temp. 180st. Po wyjęciu piersi z piekarnika na pewno będzie z spodniej dużo sosu - przelewamy go na patelnię, odparowujemy i zabielamy śmietana - ten sos tez będzie miał w sobie dużo mocy, ponieważ składa się na niego sporo wytopionego z piersi masła marihuanowego. Na deser podajmy lody marihuanowo-waniliowe. Do klasycznej wersji makumby dodajemy laskę wanilii, wyskrobując uprzednio nasionka - w ten sposób całość waniliowego smaku przejdzie mleko a co za tym idzie lody. Kiedy mamy już gotowe 0.51 przestudzonej makumby, ucieramy 8 żółtek i pól szklanki cukru na jednolitą masę, kładziemy ją na garnku z wrzącą woda i stopniowo dodajemy makumbę.
Kiedy wszystko zgęstnieje zdejmujemy z kąpieli wodnej i mieszamy czekając aż ostygnie. Potem dodajemy 250ml ubitej śmietanki 36% i wlewamy całość do maszynki do lodów.

Proste, smaczne i skuteczne. Życzę wszystkim smacznego!

źródło: soft secrets