Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. Post #1

    Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu

    Wzięliście wymarzony urlop. Zostawiliście dzieci i zwierzaki domowe u dziadków. Żeby już nic nie zakłóciło sielankowego wypoczynku, trzeba się zastanowić, co zrobić z kwiatami. Na szczęście wcale nie trzeba ich pilnować nawet w sytuacji, gdy planujemy dłuższy wyjazd.

    Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu

    Jak podlewać rosliny, gdy nas nie ma w domu

    1. Skręć długą linę z ręcznika papierowego. Upewnij się, że nigdzie się nie urwała. Opcja: możesz zrobić to samo z kawałka bawełny.
    2. Napełnij kilka dużych naczyń (im dłużej będzie trwał twój wyjazd, tym większe wybierz naczynie) i połóż je obok doniczek z kwiatami.
    3. Przeciągnij swój nowy „system mikronawadniania” wzdłuż kwiatów, pamiętając, by linki znajdowały się najdalej 10 cm od roślin.
    4. Zanurz końcówki linek w naczyniach z wodą, najgłębiej jak się da.

    Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu

    Andy Shora tłumaczy, że rośliny pobiorą dokładnie tyle wody, ile potrzebują. Warto podkreślić, że takie nawadnianie będzie również równomierne, czego nie gwarantuje nawet ręczne podlewanie roślin.
    Po swoim powrocie z domu przekonacie się na własne oczy, że kwiatki są zielone i zdrowe, jak gdyby nigdy nic.

    Polecam również wideoporadnik:
    http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-...wacz-do-roslin

    Polecam zerknąć:
    https://forum.nasionakonopi.pl/133,po...ie-roslin.html

    Jakich sposobów używaliście wcześniej? Podzielcie się w komentarzach.

    POZDRO Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu

    Przeczytaj o tym więcej:

    "...Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj..."
    0 0

  2. Post #2
    A to ciekawe sproboje bo wlasnie ostatnio myslalem co zrobie z moimi paniami jak wyjade na tydzien
    Przyda sie dzieki
    0 0

  3. Post #3
    Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu-img_0925.jpgJak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu-img_0926.jpg

    Hej, święta świętami, trzeba wracać na weekend, jak widać przyszykowałem się na te okazje. Mam jednak pewne obawy. Podczas testowania po pierwszej dobie zaowazyłem że woda znika dość szybko jak na taki system. Myślałem że wszystko będzie jak opisane powyzej ze roslinka wypije tyle ile bedzie potrzebowac itp. Ale

    To co widac na zdjęciach to wersja 2.0. Pierwotnie zamiast 2x5L był 5L + 1L, ale jak zaowazylem jak szybko woda ubywa wymienilem 1L na 5L.
    Teraz!
    Chwile po wymianie na 5L usłyszałem kapanie z jednej z donic. Jedna roślinka oddawała nadmiar wody i gdzie tu stwierdzenie ze popije sobie tyle ile potrzebuje?
    Nalewałem ostrożnie i nie sądze by to co kapalo to z tego przelania. Wyciagnalem baniak by sprawdzic szczelnosc i nic....wszystko git...patrze a rośłinki są cale ładnie nasączone dookoła...boje sie ze za bardzo ...

    Boje sie wyjezdzac...czy lepiej to zamienic na kroplówki? Czy może za duzo naładowałem tego ręcznika dookoła roślinek?

    HILFE!!
    0 0

  4. Post #4
    zmniejszylem ilość żył i teraz odchodzą po dwie z baniaka i rozgałęziają się nap oszczegoolne donice juz po. Zaryzykuje z takim systemem..bo po tej jednej dobie jak mowie, chlały strasznie wszystkie...i mialy dość mokro. Moze to je spowolni
    0 0

  5. Post #5
    Dominikanin, jak się sprawdziło w praktyce? Dziewczyny nie były na Ciebie złe po powrocie?

    Sam zrobię próbę generalną lada dzień, ale nie szkodzi zapytać, skoro masz już jakieś doświadczenie.
    0 0

  6. Post #6
    Bardzo ciekawe rozwiązanie.
    Czy będzie się to sprawdzało, jeśli pracuję na delegacjach i będę tylko na weekendy???
    0 0

  7. Post #7
    Na out door to chyba lipa jak bym na dwa tygodnie wyjeżdżał?
    "Co twoje to moje a co moje to nie ruszaj "

    0 0

  8. Post #8
    Zaciagnij beczkę 200L wsadz szmatę i pod planta Jak podlewać kwiaty, gdy nas nie ma w domu
    0 0

  9. Post #9
    testowałem pewne outowe rozwiązanie na ogórkach, być może się komuś przyda ...

    jakieś 5 cm pod powierzchnią umieściłem podziurkowany gwoździem wąż, a obok stała beczka (pozim dna na poziomie gruntu) i wąż do beczki, na tym przyłączu zawór regulujący tempo wypływania wody
    Jeżeli nie uwaliłeś w życiu dostatecznej ilości plantów nie możesz powiedzieć że się znasz, bo człowiek uczy się tylko na swoich błędach

    Aktualnie popełniane błędy " :
    https://forum.nasionakonopi.pl/314,f...box0-07m2.html
    0 0

Forum oparte o skrypt vBulletin © Przypominamy iż nasza witryna jest prowadzona w charakterze wyłącznie informacyjnym. Strona prowadzona jest w języku polskim lecz nie propagujemy żadnych działań nakłaniających do łamania przepisów w Polsce. Pozostając na stronie oświadczasz iż znasz treść obowiązującej ustawy antynarkotykowej i wszystkie informacje znajdujące się tu wykorzystasz tylko i wyłącznie jako materiały edukacyjne na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Pliki ciasteczek mogą zostać zapisane zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.

Copyright 2010 - 2016 © Forum NasionaKonopi.pl